ponad 20 lat, 525 opisów statków kosmicznych
wszystkie z sekcji - do porównywarki

TIE Hunter (TIE/hu)

TIE Hunter (TIE/hu). Autor i źródło obrazka: Geroenimo, mod do EaW: Forces of Corruption
TIE Hunter (TIE/hu)
(Geroenimo, mod do EaW: Forces of Corruption)
link bezpośredni dodaj do porównywarki

Na fali szoku po utracie Gwiazdy Śmierci Imperium podjęło kilka działań w zakresie organizacji i wyposażenia floty. Należały do nich między innymi prace nad przygotowaniem następcy dla liniowego myśliwca TIE, który już od pewnego czasu wykazywał pewne braki w starciach z rebelianckimi X-wingami. Badania prowadzono w kilku kierunkach i najlepiej znana jest alternatywa w postaci TIE/x2 kontra TIE/x3, w tym czasie zaistniał jednak jeszcze jeden myśliwiec mający być odpowiedzią na rebelianckiego X-a: TIE Hunter.

Podczas gdy wspomniane wyżej maszyny budowano na zamówienie Marynarki Imperialnej, TIE Hunter powstał specjalnie dla korpusu szturmowców - a dokładniej, dla formacji Storm Commando, czyli ich sił specjalnych. Jednostka miała być na tyle niezawodna, by można było wykorzystywać ją w misjach na obcym czy niepewnym terenie, z dala od własnych baz, i z narażaniem na niesprzyjające warunki nie tylko w czasie walki, ale i podczas postoju (np. na przechowywanie myśliwców ukrytych pod powierzchnią wody). Poza tym, Hunter niemal w każdym aspekcie miał być odpowiednikiem X-winga: wyposażono go w hipernapęd, osłony, torpedy protonowe, a dodatkowo - tu ukłon w stronę maszyn szturmowych - w działka jonowe. Myśliwiec przypominał swojego bezpośredniego konkurenta jeszcze jedną rzeczą: jego skrzydła również składały się do pozycji marszowej, co ułatwiało lądowanie w niesprzyjających warunkach, ale równocześnie uniemożliwiało prowadzenie w takim układzie ognia z broni energetycznej.

TIE Hunter jest od X-winga nieco szybszy i wyraźnie zwrotniejszy, ma jednak znacznie słabszą konstrukcję kadłuba i niemal całkowity brak opancerzenia. Sumarycznie dysponuje za to dużo większą siłą ognia: na pokładzie może jednak przenosić aż 12 torped, do tego jego dwa działka laserowe mają moc równą średniej mocy czterech laserów X-a, no a całości dopełnia broń jonowa, pozwalająca na obezwładnienie przeciwnika bez jego niszczenia. To wszystko nie pozostało bez wpływu na jego udźwig, o 60% mniejszy, niż u X-winga, a także na autonomiczność: zaledwie 2 dni w stosunku do tygodnia w przypadku maszyny rebelianckiej.

Ze względu na ograniczenie ich wykorzystania do jednej formacji bojowej, myśliwce TIE Hunter nie były zbyt często spotykane w boju, nie weszły również do tak wielkoskalowej produkcji jak inne TIE - ani nie zyskały renomy takiej, jak "mainstreamowe" TIE Advanced czy TIE Defendery. Ich użycie zarejestrowano kilka razy w potyczkach z Eskadrą Łotrów, wiadomo również, że przynajmniej jeden egzemplarz wyciekł poza korpus szturmowców i był wykorzystywany przez imperialnego asa Tama Blackstara. Rebelii udało się również przejąć kilka egzemplarzy i dzięki nim uzyskać element zaskoczenia podczas ataku na stocznie KDY na Fondorze w roku 3 ABY.

Komentarz handlowy Platt O'keefe, niezależny przem... przewoźnik; Platt's Starport Guide

Materiały Fantasy Flight Games notorycznie zaniżają ceny statków kosmicznych, dlatego podaną w Onslaught at Arda I kwotę 100 tys. kredytów interpretujemy jako koszt myśliwca używanego (podane zaraz obok 75 tysięcy dla TIE Interceptora pasuje do ceny tegoż statku używanego publikowanej w dawniejszych źródłach). Zabawne, że wydany krótko później Stay on Target określa cenę już na 275 tysięcy i obniża klasę hipernapędu do 2.

Komentarz techniczny Verpiński technik

Onslaught at Arda I określa zapas torped na 8 sztuk, a ilość wyrzutni na dwie. Według Rogue Squadron jest zaledwie jedna wyrzutnia, za to z tuzinem pocisków.

pełna nazwa: TIE Hunter (TIE/hu) producent: Sienar Fleet Systems
polska nazwa: Myśliwiec (typu) TIE Hunter (TIE/hu) w slangu: ?
prędkość: 11 wytrzymałość: [70]
w atmosferze: 1250 km/h osłony: [30]
hipernapęd: 2 zwrotność: 29
uzbrojenie:
  • 2 średnie działka laserowe (sprzężone) o mocy 180
  • 2 lekkie działka jonowe (sprzężone) o mocy 150
  • 2 wyrzutnie torped protonowych (po 4 pociski, sprzężone) o mocy 240
długość: ? m
załoga: 1
pasażerowie: -
ładowność: ? t
cena (nowy): 275 000 kr
używany: 100 000 kr
w użyciu od / do: galaktyczna wojna domowa (ok. 1-3 ABY)
Źródła:
  • Stay on Target
  • Onslaught at Arda I
  • Rogue Squadron III: Rebel Strike
  • Imperial Handbook
^ wróć do góry

TIE Experimental M1 (TIE/e1)

TIE Experimental M1 (TIE/e1). Autor i źródło obrazka: X-Wing Alliance, Lucasarts
TIE Experimental M1 (TIE/e1)
(X-Wing Alliance, Lucasarts)
link bezpośredni dodaj do porównywarki

Krótko po zwycięstwie nad rebeliantami na Hoth w Sienar Fleet Systems rozpędu nabrał prowadzony przez dyrektora Lenzera tajny projekt mający na celu stworzenie zdalnie kierowanych maszyn klasy TIE. Nie miały to być klasyczne droidy-myśliwce jak Scarab, Vulture, Hyeny czy tri-fightery z czasów wojen klonów. Każda z tych jednostek miała posiadać normalnego, wyszkolonego, organicznego pilota, z tą różnicą, że siedzącego nie za jej sterami, a w dużo bezpieczniejszym miejscu - na statku-matce, w pobliskiej bazie lub stacji orbitalnej, czy wreszcie, w przypadku "występów gościnnych" - na pokładzie chronionego i trzymającego się z dala specjalnie zmodyfikowanego transportowca eskortowego.

Chronologicznie pierwszą z eksperymentalnych jednostek był myśliwiec TIE Experimental M1, nominalnie noszący miano TIE/e1, a przez rebeliantów już po pierwszym zaoczeniu go nazwany TIE Bizarro. Nazwa ta miała wiele sensu, myśliwiec wygląda bowiem jak inwersja klasycznego TIE: zamiast dwóch skrzydeł i kadłuba umieszczonego pomiędzy nimi prezentuje on widzowi pojedynczy, centralnie umieszczony płat baterii słonecznych oflankowany przez dwa kuliste moduły. Jeden z tych modułów to klasyczny kokpit, nie obsługiwany jednak w normalnych warunkach przez pilota, gdyż maszyna sterowana jest automatycznie. Z drugiej strony skrzydła doczepiono natomiast kulę pełniącą rolę mocowania i źródła zasilania dla pojedynczego turbolasera wysokiej mocy.

Poza tą bronią, głównym atutem TIE M1 jest jego zwrotność, którą dorównuje A-wingowi czy TIE Interceptorowi. Prędkość też osiąga przyzwoitą, natomiast jeśli chodzi o wytrzymałość kadłuba, to nie da się nie pominąć jej milczeniem. W istocie maszyna ta jest więc pogłębieniem koncepcji przyświecającej stworzeniu podstawowego myśliwca TIE - maszyny szybkiej i będącej wyrządzić względnie spore szkody przeciwnikowi, jednak zupełnie nieodpornej na uszkodzenia i używanej w sposób masowy.

Zdalnie sterowane TIE/e1 testowane były przez pewien czas w ramach projektu TIE Experimental i podczas tych działań starły się kilkakrotnie z siłami Sojuszu Rebeliantów - najpierw z A-wingami, które przybyły z odsieczą zaatakowanemu przez myśliwce imperialne konwojowi, a później - w obronie statku-bazy oraz instalacji badawczej w której powstały. Zniszczenie wspomnianych obiektów przez rebeliantów zakończyło krótką karierę tych zabawnych myśliwców, jak również innych im pokrewnych zjawisk: TIE Experimental M2, M3, M4 i M5.

pełna nazwa: TIE Experimental M1 producent: Sienar Fleet Systems
polska nazwa: Eksperymentalny TIE M1 w slangu: TIE Bizarro - TIE Dziwadło
prędkość: 10 wytrzymałość: [60]
w atmosferze: ? km/h osłony: -
hipernapęd: - zwrotność: [30]
uzbrojenie:
  • 1 ciężki turbolaser o mocy [225]
długość: 6.3 m
załoga: -
pasażerowie: -
ładowność: ? t
cena (nowy):
używany:
w użyciu od / do: galaktyczna wojna domowa (ok. 4 ABY) 4 ABY (projekt przerwany)
Źródła:
  • X-Wing Alliance
^ wróć do góry

TIE Experimental M2 (TIE/e2)

TIE Experimental M2 (TIE/e2). Autor i źródło obrazka: X-Wing Alliance, Lucasarts
TIE Experimental M2 (TIE/e2)
(X-Wing Alliance, Lucasarts)
link bezpośredni dodaj do porównywarki

Prowadzony przez dyrektora Lenzera tajny projekt imperialny mający na celu stworzenie zdalnie kierowanych maszyn klasy TIE wydał na świat kilka eksperymentalnych typów jednostek. TIE/e2 zaprojektowano jako drugi w kolejności, po TIE/e1.

"wielka lufa" (nazwana tak przez pilotów rebelianckich, którzy mieli okazję ją spotkać) - myśliwiec stworzony przez dodanie do klasycznego TIE/ln dwóch ciężkich turbolaserów umieszczonych na zewnątrz płatów. Koniecznej rezerwy energetycznej dostarczyło usunięcie zarówno pierwotnie instalowanych na tej maszynie działek laserowych, jak i wyposażenia służącego w normalnych warunkach do komunikacji między myśliwcem a pilotem - skoro jego nie ma na pokładzie, to nie ma też sensu zasilanie wszystkich wyświetlaczy, wspomaganie skafandrowej aparatury podtrzymującej życie itp. Ten sam manewr pozwolił na utrzymanie masy statku w sensownych granicach, dzięki czemu parametrami lotu mniej więcej odpowiada on swojemu pierwowzorowi, jeśli nie liczyć niewielkiej utraty zwrotności w związku z rozłożeniem ciężaru dalej od osi podłużnej myśliwca.

TIE Experimental M2 wyprodukowane zostały w całkiem długiej serii próbnej i po testach statycznych oraz oblataniu przeszły do prób bojowych prowadzonych głównie w sektorze Vilonis. Próby polegały między innymi na atakowaniu z zaskoczenia cywilnych frachtowców, co z jednej strony dostarczało potrzebnych danych nie narażając zbytnio prototypów, z drugiej utrudniało pozyskiwanie zaopatrzenia przez rebelię, a z trzeciej w końcu - stwarzało poczucie zagrożenia atakami "piratów" które Imperium mogło przekuć w poparcie dla swoich działań. Sojusz postanowił bliżej zbadać te podejrzane zjawiska i wysłał na miejsce grupę bojową krążownika kalamariańskiego Liberty. Po kilku incydentach i potyczkach (m.in. wygranej przez TIE M2 walce z grupą B-wingów patrolujących okolice imperialnej bazy wojskowej oraz po starciu mieszanej grupy TIE atakującej konwój z odpowiadającymi na jego wezwanie alarmowe rebelianckimi A-wingami) siłom Sojuszu udało się w końcu zastawić pułapkę na tajemniczych napastników i przy użyciu Z-95 HeadHunterów uzbrojonych w torpedy pulsacyjne przejąć kilka myśliwców.

W dalszym toku tej kampanii projekt TIE Experimental został całkowicie unicestwiony - zniszczono zarówno platformę badawczą, jak i fabrykę oraz statek-matkę dla nowopowstających TIE. Sprawujący pieczę nad badaniami admirał Zaarin odzyskał wprawdzie później część zapisów komputerowych dotyczących eksperymentu, jednak ani TIE M2, ani jego pozostali krewniacy: M1, M3, M4 i M5 nie doczekali się już wznowienia produkcji.

pełna nazwa: TIE Experimental M2 producent: Sienar Fleet Systems
polska nazwa: Eksperymentalny TIE M2 w slangu: TIE BigGun - TIE Wielka Lufa
prędkość: 10 wytrzymałość: 60
w atmosferze: 1200 km/h osłony: -
hipernapęd: - zwrotność: 24
uzbrojenie:
  • 2 turbolasery (sprzężone) o mocy 225
długość: 6.3 m
załoga: -
pasażerowie: -
ładowność: 0.65 t
cena (nowy):
używany:
w użyciu od / do: galaktyczna wojna domowa (ok. 4 ABY) 4 ABY (projekt przerwany)
Źródła:
  • X-Wing Alliance
  • Rebellion Era Campaign Guide
^ wróć do góry

TIE Experimental M3 (TIE/e3)

TIE Experimental M3 (TIE/e3). Autor i źródło obrazka: X-Wing Alliance, Lucasarts
TIE Experimental M3 (TIE/e3)
(X-Wing Alliance, Lucasarts)
link bezpośredni dodaj do porównywarki

TIE Experimental M3, przez rebeliantów nazwany TIE Warhead, czyli w wolnym tłumaczeniu TIE Wyrzutnia, to jednostka stworzona w okresie galaktycznej wojny domowej w ramach projektu Sienar Fleet Systems mającego na celu skonstruowanie zdalnie sterowanych myśliwców kosmicznych. Podobnie jak inne maszyny zbudowane w ramach tych działań, TIE/e3 oparty jest na istniejącym już TIE - w tym wypadku był to TIE Interceptor.

Podstawową zmianą w stosunku do oryginału jest oczywiście zainstalowanie w myśliwcu obwodów całkowitego przyporządkowania, pozwalających na skuteczne sterowanie nim z dużej odległości. Pilot jest dzięki temu bezpieczny, nie ryzykuje się utraty wyszkolonego i doświadczonego oficera, a w przypadku zniszczenia statku jego dotychczasowy operator może wprowadzić do akcji kolejny myśliwiec.

Zmianą najbardziej widoczną z zewnątrz jest jednak co innego. Z klasycznego TIE Interceptora usunięto wszystkie cztery działka laserowe, a zamontowano - po zewnętrznej stronie płatów - dwie wyrzutnie rakiet. Ich ładunek nie jest zbyt duży, dzięki czemu udało się niemal nie utracić doskonałych parametrów lotu myśliwca - wprawdzie prędkość została zredukowana o około 10%, ale zwrotność, jeden z głównych atutów tej maszyny, została zachowana.

Zlikwidowanie całego uzbrojenia strzeleckiego jest dość ryzykownym posunięciem, na które nie zdecydowano się ani w przypadku bombowca TIE, ani nawet dużo późniejszego i przenoszącego nieporównanie więcej pocisków MissileBoata. W związku z przyjęciem tego rozwiązania TIE Experimental M2 po wyczerpaniu rakiet jest całkowicie bezbronny i może jedynie wracać do bazy po nową porcję amunicji, czekać na statek zaopatrzeniowy, lub też, w niektórych sytuacjach, zostać wykorzystany jako jednostka samobójcza. Maszyny "rozbrojone" mogą także tworzyć "sztuczny tłok" w przestrzeni - w warunkach bojowych praktycznie niemożliwe jest bowiem zorientowanie się, który wróg jest jeszcze groźny, a który już nie.

Głównym przeznaczeniem TIE/e3 są oczywiście misje szturmowe. Ciężkie i nieruchawe TIE/sa były łatwym celem dla wrogich myśliwców przechwytujących, a nowe jednostki eksperymentalne mogą dzięki przewadze prędkości oraz wysokiej zwrotności przeniknąć przez eskortę i błyskawicznie uderzyć na główny cel, jak również skutecznie unikać ognia artylerii przeciwlotniczej. Przetestowano również z dużym powodzeniem (przeciw rebelianckim X-wingom) wariant polegający na uzbrojeniu tego TIE w lekkie pociski do zwalczania myśliwców i wykorzystaniu go w charakterze maszyny przewagi powietrznej.

W ramach prób bojowych myśliwców tych używano ze zmiennym powodzeniem. Z początku nie było wobec nich zarzutów, ale miało to miejsce głównie dzięki temu, że działały one albo przeciw jednostkom cywilnym, albo też sprzyjał im element zaskoczenia. W momencie, gdy Sojusz Rebeliantów dowiedział się o istnieniu projektu TIE Experimental i podjął przeciwko niemu zdecydowane działania, myśliwce te przestały odnosić oszałamiające sukcesy, padając ofiarą między innymi rebelianckich A-wingów. Wiadomo również, że Sojuszowi udało się przechwycić kilka maszyn TIE Experimental M3 - czy to dzięki zasadzce z użyciem torped jonowych, czy też w wyniku naziemnej akcji oddziału komandosów. Po serii bitew i potyczek cały projekt został przez rebelię zniszczony i nigdy już się nie podniósł.

pełna nazwa: TIE Experimental M3 producent: Sienar Fleet Systems
polska nazwa: Eksperymentalny TIE M3 w slangu: TIE Warhead - TIE Wyrzutnia
prędkość: 10 wytrzymałość: 90
w atmosferze: 1250 km/h osłony: -
hipernapęd: - zwrotność: 29
uzbrojenie:
  • 2 wyrzutnie rakiet (po 8 pocisków) o mocy 270
długość: 9.6 m
załoga: -
pasażerowie: -
ładowność: 0.75 t
cena (nowy):
używany:
w użyciu od / do: galaktyczna wojna domowa (ok. 4 ABY) 4 ABY (projekt przerwany)
Źródła:
  • X-Wing Alliance
  • Rebellion Era Campaign Guide
^ wróć do góry

TIE Experimental M4 (TIE/e4)

TIE Experimental M4 (TIE/e4). Autor i źródło obrazka: X-Wing Alliance, Lucasarts
TIE Experimental M4 (TIE/e4)
(X-Wing Alliance, Lucasarts)
link bezpośredni dodaj do porównywarki

Kolejna maszyna stworzona w ramach projektu TIE Experimental to, po TIE/e1, TIE/e2 i TIE/e3, oczywiście TIE/e4. Tym razem za bazę wzięto klasyczny bombowiec TIE, i postanowiono przerobić go na zdalnie sterowaną bombę.

Z TIE/sa wykorzystano płaty baterii słonecznych oraz pojedynczy kadłub, który wypełniono po brzegi ładunkiem wybuchowym. Do tego dorzucono potężny silnik z dopalaczem, systemy kierowania radiowego pozwalające kontrolować tę maszynę z pokładu specjalnie zmodyfikowanego transportowca typu Beta i... to w zasadzie wszystko. Myśliwiec - a najlepiej znaczna ich ilość - miały po prostu udać się z maksymalną osiągalną prędkością w kierunku wyznaczonego celu, po czym staranować go w ataku samobójczym.

Głównym atutem Bomby TIE była jej prędkość, równa tej, jaką dopiero wiele lat później były w stanie osiągnąć TIE Defendery. Pociski te było do tego całkiem przyzwoicie - jak na rodzinę TIE - opancerzone, przez co nie wystarczyło musnąć ich z działka laserowego, ale potrzeba było na nie przynajmniej paru celnych trafień. Zwalczanie TIE/e4 było z tego względu bardzo trudne, gdyż przeciwnik nie dysponował jednostkami zdolnymi je doścignąć i musiał stosować ogień zaporowy, starać się zniszczyć je w ataku czołowym, albo wykorzystywać przeciw nim cenne pociski kierowane. Boleśnie przekonała się o tym grupa rebelianckiego krążownika Liberty, która została zaatakowana przez maszyny Experimental M4 i ledwo udało jej się obronić okręt flagowy. Działania Sojuszu Rebeliantów w toku tej kampanii doprowadziły jednak w końcu do zniszczenia większości maszyn imperialnych oraz zamknięcia projektu TIE Experimental, przez co TIE/e4 nie zostały już więcej użyte bojowo.

pełna nazwa: TIE Experimental M4 producent: Sienar Fleet Systems
polska nazwa: Eksperymentalny TIE M4 w slangu: TIE Bomb - Bomba TIE
prędkość: 16 wytrzymałość: [130]
w atmosferze: ? km/h osłony: -
hipernapęd: ? zwrotność: [24]
uzbrojenie: długość: 8.7 m
załoga: -
pasażerowie: -
ładowność: ? t
cena (nowy):
używany:
w użyciu od / do: galaktyczna wojna domowa (ok. 4 ABY) 4 ABY (projekt przerwany)
Źródła:
  • X-Wing Alliance
^ wróć do góry

TIE Experimental M5 (TIE/e5)

TIE Experimental M5 (TIE/e5). Autor i źródło obrazka: X-Wing Alliance, Lucasarts
TIE Experimental M5 (TIE/e5)
(X-Wing Alliance, Lucasarts)
link bezpośredni dodaj do porównywarki

TIE Experimental M5, czyli TIE/e5, to ostatnia z pięciu maszyn, które powstały w ramach projektu mającego na celu stworzenie zdalnie sterowane myśliwce TIE mogące stanowić nowe pokolenie w kosmicznych siłach zbrojnych Imperium Galaktycznego. Podobnie jak TIE M1, TIE M2, TIE M3 i TIE M4, M5 był zbudowany w większości z komponentów już znanych z klasycznych maszyn serii TIE, i miał być zdalnie sterowany z pokładu specjalnie zmodyfikowanego transportowca eskortowego Beta lub z większego centrum kontroli: stacji kosmicznej lub statku-bazy.

Ze wszystkich doświadczalnych TIE ten egzemplarz jest chyba najmniej dziwny: wygląda jak klasyczny TIE/ln z doczepionym do silnika jonowego dopalaczem i w gruncie rzeczy tym właśnie jest. Dzięki wydatnie zmodernizowanemu zespołowi napędowemu TIE ten nie dość, że jest w stanie osiągnąć prędkość większą, niż jakakolwiek maszyna rebeliancka, to jeszcze dysponuje zapasem energii pozwalającym na wyposażenie go w osłony energetyczne zwiększające jego przeżywalność na polu bitwy. Czyni to z niego bardzo skuteczny myśliwiec przechwytujący, chociaż skuteczne zwalczanie większych celów nieco utrudnia mu mała moc uzbrojenia pokładowego.

Podobnie jak inne TIE Experimental, także i M5 nie wyszedł poza fazę testów bojowych i został skreślony z planów rozwojowych Marynarki Imperialnej w momencie, kiedy cały projekt dyrektora Lenzera został zniszczony przez Sojusz Rebeliantów.

pełna nazwa: TIE Experimental M5 producent: Sienar Fleet Systems
polska nazwa: Eksperymentalny TIE M5 w slangu: TIE Booster - TIE Dopalacz
prędkość: 13 wytrzymałość: [60]
w atmosferze: ? km/h osłony: 30
hipernapęd: ? zwrotność: [24]
uzbrojenie:
  • 2 działka laserowe (sprzężone) o mocy 150
długość: 10 m
załoga: -
pasażerowie: -
ładowność: ? t
cena (nowy):
używany:
w użyciu od / do: galaktyczna wojna domowa (ok. 4 ABY) 4 ABY (projekt przerwany)
Źródła:
  • X-Wing Alliance
^ wróć do góry

TIE Advanced ('TIE Avenger')

TIE Advanced ('TIE Avenger'). Autor i źródło obrazka: gra 'TIE Fighter' - LucasArts
TIE Advanced ('TIE Avenger')
(gra 'TIE Fighter' - LucasArts)
link bezpośredni dodaj do porównywarki

W okresie względnego spokoju bezpośrednio po bitwie o Hoth Imperium udało się uzyskać wreszcie technologię pozwalającą na skonstruowanie napędu nadprzestrzennego dostatecznie małego, by efektywnie zastosować go w myśliwcach klasy TIE bez obniżania przy tym innych parametrów ich lotu. W SFS odkurzono więc projekty linii /x1 - /x2 - /ad i pod przewodnictwem admirała Zaarina rozpoczęto modyfikacje, testy i wdrażanie nowego myśliwca. Po rozwiązaniu kilku problemów technicznych i wprowadzeniu kilku znaczących zmian do oryginalnych planów (kształt kadłuba, inna owiewka kokpitu oraz skrzydła z symetrycznym wycięciem z przodu i z tyłu to te najbardziej widoczne), rozpoczęto produkcję nowej maszyny pod nazwą TIE Advanced.

W odróżnieniu od poprzednich maszyn rodziny TIE, T/A zbudowany jest w dużym stopniu według filozofii promowanej swego czasu przez Incom i przyjętej przez Rebeliantów. Jest to maszyna samodzielna, zdolna do lotów w nadprzestrzeni, wyposażona w silne generatory osłon oraz wyrzutnie rakiet. TIE Advanced jest dużo szybszy od wszystkich swoich konkurentów (wliczając w to A-winga) i niesamowicie zwrotny, a na dodatek dzięki rakietom oraz czterem szybkostrzelnym działkom laserowym posiada siłę ognia połączonego TIE Interceptora i TIE/sa, bez dziedziczenia ich wad. Z tych względów odziedziczył też po poprzednich modelach błysków miano TIE Avenger (Mściciel) - nie trzeba chyba dodawać, co mieli na myśli piloci-oblatywacze, nadając nowej maszynie taką nazwę w kontekście ciągle zachowywanej w pamięci porażki imperium pod Yavinem.

T/A jest doskonałym myśliwcem przechwytującym i eskortowym, w walce bezpośredniej dorównać mu mogą ewentualnie tylko A-wingi, nad którymi posiada jednak przewagę zarówno w prędkości, jak i zwrotności, uzbrojeniu i osłonach. Pomimo tych niewątpliwych zalet, T/A nie stał się podstawowym myśliwcem Marynarki Imperialnej - uniemożliwiła to wysoka cena jednostkowa, czas i trudności wiążące się z budowaniem tych maszyn i przeszkoleniem do nich obsługi, a także fakt, że większość fabryk wystarczająco zaawansowanych technicznie, by mogły brać udział w produkcji Avengerów, została zniszczona w czasie buntu admirała Zaarina przeciw Imperatorowi. W początkowych stadiach tego konfliktu obie walczące strony były zdecydowane jak najszybciej uniemożliwić nieprzyjacielowi seryjne budowanie "błysków" i obu w zasadzie się to udało. Poza nielicznymi ocalałymi egzemplarzami, T/A praktycznie zniknął z map konfliktów Galaktyki.

Istnieje jeszcze jeden powód, dla którego T/A miał problemy z wejściem do służby - ten sam, który był wyrokiem śmierci dla myśliwców Starwing oraz kanonierek Skipray. Wprowadzenie do akcji myśliwców wyposażonych w hipernapęd wymagałoby niemal całkowitej zmiany doktryny wojennej Imperium oraz założeń taktycznych i strategicznych Floty - tak więc te nieliczne T/A, które przetrwały, traktowane są raczej jako prototypy do testowania nowych rozwiązań (jak na przykład lekka, pokładowa wersja emitera promienia ściągającego), niż jako maszyny bojowe.

pełna nazwa: SFS TIE/Ad TIE Advanced producent: Sienar Fleet Systems
polska nazwa: Myśliwiec TIE/Ad TIE Advanced {taj edwensd}, udoskonalony myśliwiec TIE w slangu: bright - błysk, avenger - mściciel
prędkość: 14 wytrzymałość: 90
w atmosferze: 1450 km/h osłony: 60
hipernapęd: 1 zwrotność: 33
uzbrojenie:
  • 4 działka laserowe (sprzężone) o mocy 180
  • 2 wyrzutnie rakiet (8 pocisków) o mocy 210
długość: 10 m
załoga: 1
pasażerowie: -
ładowność: - t
cena (nowy): 195 000 kr
używany:
w użyciu od / do: galaktyczna wojna domowa (ok. 3 ABY) ok. 4 ABY (koniec masowej produkcji)
Źródła:
  • TIE Fighter
  • Far Orbit Project
  • Stele Chronicles
^ wróć do góry

TIE Defender

TIE Defender. Autor i źródło obrazka: zbiory autora
TIE Defender
(zbiory autora)
link bezpośredni dodaj do porównywarki

TIE Defender to Myśliwiec przez duże M - najbardziej zaawansowany wytwór myśli technicznej Imperium. Zaprojektowano go tak, aby połączyć w jedno wszystkie zalety maszyn z serii TIE, równocześnie dodając elementy, które do tej pory znajdowały się jedynie na wyposażeniu myśliwców rebelianckich. Tak więc Defender (znany w Sienar Fleet Systems jako TIE/x7) jest szybki i zwrotny, a równocześnie posiada silne osłony, bogaty garnitur uzbrojenia oraz hipernapęd. Gdyby Imperium zdołało wyprodukować na czas więcej, niż tylko pierwszą próbną serię tych maszyn, a następnie sensownie je wykorzystać (planowano dalekie patrole grup poszukująco-uderzeniowych składających się z czterech myśliwców tego typu) Rebelia miałaby poważne kłopoty...

TIE Defender opracowany został przez zespół pod dowództwem admirała Zaarina na krótko przed jego wystąpieniem przeciw Imperatorowi. Projekt był ściśle tajny - nawet osoby normalnie wtajemniczone w prace SFS nad nowymi prototypami nie miały o jego istnieniu żadnych informacji, a prace nad nim toczono w jednej tylko placówce SFS umiejscowionej na Anaxes. Zachowanie ścisłej tajemnicy miało prawdopodobnie dwa cele - po pierwsze, ukrycie projektu przed decydentami, którzy mogliby chcieć go utrącić tak, jak utrudniali wprowadzenie do służby TIE Advanced... a po drugie, wykorzystanie tych maszyn przez Zaarina przeciwko siłom lojalistów po przeprowadzeniu przez niego zamachu stanu.

Jak na ironię, pierwsze funkcjonujące egzemplarze tego myśliwca zostały użyte przez eskadrę Maarka Stele przeciwko siłom Zaarina. W konflikcie, który wywiązał się przy okazji nieudanej próby zamachu, obie strony próbowały budować te myśliwce dla siebie i równocześnie niszczyć środki produkcyjne przeciwnika - a że to drugie z reguły udawało się lepiej, niż to pierwsze, TIE Defender podzielił los swojego poprzednika, TIE Advanced. O ile w przypadku T/A chodziło jednak tylko o produkcję, w konflikcie o Defendera kluczowe było też posiadanie planów konstrukcyjnych tej jednostki, które nie zostały rozpowszechnione do ośrodków badawczo-rozwojowych czy fabryk. Stąd liczne pogonie za prototypami lub wtajemniczonymi naukowcami - zakończone zniszczeniem większości z tych pierwszych i śmiercią większości spośród tych drugich. Ostatecznie tylko Imperator dzięki admirałowi Thrawnowi pozostał w posiadaniu kilku prototypów T/D i tajemnic ich konstrukcji, choć przez pewien czas technologia ta znajdowała się nie tylko w rękach Zaarina, ale i gwiezdnych nomadów plemienia Nami dowodzonych przez Ali Tarrak.

Ostatnie ocalałe jednostki zostały ukryte przez Imperatora w miejscu nie znanym nawet najwyższym oficerom Marynarki Imperialnej, w jednym z jego tajnych skarbców. Kilka zaledwie maszyn z Eskadry Onyx wzięło udział w bitwie pod Endorem, nie czyniąc jednak zbyt wielkiej różnicy i praktycznie nie wpływając na losy starcia. W okresie następującym po powtórnym zdobyciu Coruscant przez Nową Republikę, TIE Defendery zaczęły się pojawiać na nowo, chociaż w bardzo niewielkich liczbach ze względu na koszty, problemy logistyczne i technologiczne z ich budową oraz brak dopasowania do standardowej imperialnej doktryny wojennej. Wiadomo o jednej fabryce zdolnej do produkowania tych maszyn - jej niewielki, dobrze ukryty kompleks, przejęty przez Ysanne Isard, zdołał do momentu jej ostatecznej klęski zgromadzić trzy dywizjony TIE Defenderów. Nieliczne egzemplarze tej maszyny widziano też w składzie floty Resztek Imperium, które wykorzystywały je do patrolowania obszarów przygranicznych, jak również w oddziałach Lorda Shadowspawna przed jego upadkiem podczas bitwy o Mindor.

Zwolenniczką tych maszyn była również imperialna hrabina Iran Ryad, fanatyczka wszystkiego, co związane było z wojskiem, marynarką wojenną i myśliwcami. W czasach przed bitwą o Endor aktywnie lobbowała ona na rzecz programu TIE Defender, a w późniejszym okresie sama wstąpiła do sił zbrojnych i przez ponad rok dowodziła kluczem czterech maszyn w służbie Resztek Imperium. Następnie dowodziła eskadrą Czerwonych Gwiazd, aktywnie polując na kogokolwiek, kto nie miał dobrego powodu, by pojawiać się w pobliżu granicy, aż w końcu, oskarżona o zdradę, zginęła z ręki swojego rywala, barona Soontira Fela. Osobisty myśliwiec Iran Ryad, Czerwona Gwiazda 1, posiadał usprawnione ogromnym kosztem generatory osłon oraz zapewniający jeszcze większą zwrotność silnik jonowy.

W starciu bezpośrednim T/D ma przewagę nad praktycznie każdym znanym myśliwcem którejkolwiek z walczących stron. Jest szybszy zarówno od A-winga, jak i rozmaitych TIE z serii Advanced, jest też zwrotniejszy od wszystkich tych jednostek - pomagają mu w tym nie tylko rozwiązania znane z TIE Interceptora, ale i dodatkowe silniki manewrowe zainstalowane na każdym z trzech płatów. Dzięki wyposażeniu w rakiety, maszyna ta może też pokusić się o atakowanie większych celów (w sumie może to robić i bez rakiet), a egzemplarze wyposażone w pokładową wersję generatora promienia ściągającego mogą go wykorzystywać do utrudnienia manewrów atakującym jednostkom, lub też do holowania mniejszych obiektów czy statków. W celu zwiększenia siły ognia na bliskim dystansie, w niektórych wariantach myśliwca dwa będące na wyposażeniu tej maszyny działka jonowe mogą zostać sprzężone z laserami, pozwalając na jednoczesną salwę z 6 luf (cena maszyny z takim usprawnieniem jest wyższa od zwykłej o 10 tys. kredytów). Wszystko to oczywiście nie gwarantuje nietykalności, jak udowodnił to Wedge Antilles nad Adumarem przy użyciu swojego X-winga.

W odróżnieniu od pozostałych TIE, Defender ma trzy płaty ogniw słonecznych, co nadaje mu charakterystyczny, raczej niespotykany wygląd. Podobnie jak reszta TIE, także i T/D nie posiada normalnego podwozia, co wymusza bazowanie go na podwieszeniach - na szczęście pasuje on do typowych stacji dokujących, z jakich korzystają inne myśliwce rodziny TIE. Można też Defendera pozostawić w zawisie na repulsorach, co jednak na dłuższą metę nie jest praktycznym rozwiązaniem.

Pojawienie się w jakimś miejscu TIE Defendera może samo w sobie spowodować szok u świadków tego zjawiska, a jego niesamowite parametry bojowe - paraliż i przerażenie, myśliwiec ten posiadał jednak też jedną dość znaczącą wadę, choć nie była ona łatwa do wykorzystania. TIE Defender nie posiadał bowiem klasycznych osłon cząsteczkowych - jego konstruktorzy wyszli z założenia, że przed uderzeniami mikrometeorytów skutecznie ochroni go tytanowy pancerz, a przed większością broni energetycznych (oraz - ze względu na fizyczny efekt ich eksplozji - torpedami protonowymi i im podobnymi pociskami) zabezpieczą go potężne podwójne tarcze energetyczne Novaldex. W większości przypadków okazywało się to prawdą, kiedy jednak przeciwnik nieco już zmądrzał i spodziewał się spotkania właśnie z TIE Defenderami, mógł poczynić pewne specjalne przygotowania... Na przykład uzbroić się oraz torpedy z głowicami rozpryskowymi, artylerię elektromagnetyczną czy pociski z penetratorami zamiast głowic protonowych. Każda z tych broni zastosowana w odpowiednim natężeniu mogła być przeciw imperialnym supermyśliwcom dużo skuteczniejsza, niż masowy nawet ostrzał z ciężkiej broni energetycznej, o czym boleśnie przekonały się siły Shadowspawna podczas nieudanego ataku na luksusowy liniowiec Corellian Queen. Okazja okazała się zasadzką, a ukryta w makiecie statku pasażerskiego noworepublikańska grupa myśliwska dysponująca wszak znacznie słabszymi myśliwcami T-65 przy pomocy torped rozpryskowych skutecznie rozgromiła imperialne TIE Defendery i zmusiła je do ucieczki przy znikomych stratach własnych. T/D okazał się więc maszyną bardzo skuteczną, zabójczą wręcz, ale wymagającą właściwego użytkowania...

Komentarz hermeneutyczny Tajemniczy człowiek w kapturze

W TIE Fighterze TIE Defender był potworem zdolnym w pojedynkę odwracać losy bitew. Z czasem, w kolejnych grach komputerowych (XvT, X-Wing Alliance), w imię równowagi gry jego parametry redukowano, tak, że pozostał nadal jednostką bardzo groźną, ale już nie dysponującą tak przytłaczającą przewagą nad innymi maszynami.

Komentarz hermeneutyczny Tajemniczy człowiek w kapturze

Słaby punkt TIE Defendera - brak osłon cząsteczkowych - pojawił się w książce Luke Skywalker i cienie Mindora. Konwencja tego utworu jest na tyle swoista, że nie do końca wiadomo, co o tym myśleć...

Wcześniej natomiast, na karcie CCG, opublikowano informację, że TIE Defender "ma słaby punkt - martwą strefę z tyłu, która może być wykorzystana przez zwrotne myśliwce". Patrząc na parametry tej maszyny, w szczególności jej zwrotność, brzmi to dość humorystycznie.

Komentarz handlowy Platt O'keefe, niezależny przem... przewoźnik; Platt's Starport Guide

Cenę nowej jednostki - 300 tysięcy kredytów - podajemy za: Ilustrowanym przewodnikiem po statkach, okrętach i pojazdach Gwiezdnych wojen (1998), wpisem w SW Databanku oraz tekstem opisującym ten myśliwiec w Starships of the Galaxy 2 (2007) ("ponad pięciokrotnie droższy od zwykłego TIE Fightera"). To ostatnie źródło w tabelce z danymi technicznymi podaje natomiast cenę 200 tysięcy za nowy myśliwiec, co naszym zdaniem wygląda na pomyłkę w druku. Cena używanego T/D również pochodzi z tej tabelki, ale mimo, że wydaje się nam mało prawdopodobne, żeby gdziekolwiek dało się dopaść używanego TIE Defendera (a co dopiero za jedyne 80 tysięcy kredytów), to postanowiliśmy ją opublikować, gdyż nie jest formalnie sprzeczna z żadnymi innymi źródłami.

Komentarz neo-Inkwizycji Bu!

Kłamstwa! TIE Defendery służyły w linii na długo przed bitwą o Yavin, wykorzystywane przeciw rebeliantom przez wielkiego admirała Thrawna. A kto śmie twierdzić inaczej, nie należy do kanonu!

pełna nazwa: TIE Defender (TIE/d) producent: Sienar Fleet Systems
polska nazwa: TIE Defender {Taj Defender} w slangu: trip - trójka
prędkość: 16 wytrzymałość: 100
w atmosferze: 1680 km/h osłony: 60
hipernapęd: 2 zwrotność: [35]
uzbrojenie:
  • 4 działka laserowe o mocy 180
  • 2 działka jonowe o mocy 120
  • 2 sprzężone wyrzutnie lekkich torped protonowych (po 4 pociski) o mocy 300
długość: 10 m
załoga: 1
pasażerowie: -
ładowność: 0.065 t
cena (nowy): 300 000 kr
używany: 80 000 kr
w użyciu od / do: galaktyczna wojna domowa (3 ABY)
Źródła:
  • TIE Fighter
  • X-Wing vs. TIE Fighter
  • X-Wing Alliance
  • Ilustrowany przewodnik po statkach, okrętach i pojazdach Gwiezdnych wojen
  • More Starships - Starships of the Galaxy Web Enchancement
  • Starships of the Galaxy II
  • Starfighters of Adumar
  • Isard's Revenge
  • Luke Skywalker and the Shadows of Mindor
  • Coruscant and the Core Worlds
  • CCG
  • Age of Rebellion - Beta
  • Imperial Handbook
^ wróć do góry

Missile Boat

Missile Boat. Autor i źródło obrazka: gra 'X-Wing Alliance' - LucasArts
Missile Boat
(gra 'X-Wing Alliance' - LucasArts)
link bezpośredni dodaj do porównywarki

MissileBoat to zbudowany jedynie w kilku prototypowych egzemplarzach myśliwiec-kanonierka zbliżony w swojej konstrukcji do wyprodukowanego przez Cygnus Gunboata. Zaprojektowano go podczas rebelii admirała Zaarina, po części jako wabik mający sprowokować samozwańczego wielkiego admirała do popełnienia błędu, który wyda go w ręce Thrawna, po części zaś, aby dać siłom lojalnym Imperium maszynę zdolną do walki z TIE Advanced i TIE Defenderami renegatów.

Ten kuter rakietowy Cygnusa jest z pewnością jednostką o największej sile ognia w swojej klasie. Jedno działko pokładowe, będące na jego wyposażeniu, to raczej symboliczna broń, przeznaczona do samoobrony w krytycznych sytuacjach. Do walki z myśliwcami przeciwnika okręt ten wykorzystuje pociski kierowane, zaś do ataków na duże jednostki - bomby lub ciężkie rakiety. W czterech modularnych wyrzutniach (brak jest dokładnych danych, ale można podejrzewać, że pociski są w nich przechowywane "warstwami") przenosi on tyle pocisków różnych typów, że teoretycznie może przy ich użyciu w pojedynkę zniszczyć ciężki krążownik i pół skrzydła myśliwców. W praktyce to ostatnie może jednak nastręczyć pewnych problemów, jako że mimo zaklasyfikowania jako myśliwiec, osiągi w dziedzinie zwrotności jednostka ta posiada mizerne.

Aby rozwiązać ten problem, wypracowano dla MissileBoata taktykę ataku z doskoku. Przy użyciu pocisków kierowanych atakuje on i niszczy wybrane cele, po czym oddala się poza ich zasięg, aby po nawrocie powtórzyć uderzenie. W tym celu prototypy tej jednostki wyposażono w nowatorski system SLAM (Sub Light Acceleration Motors - systemy akceleracji podświetlnej), pełniący rolę dopalacza. Kosztem zgromadzonej w innych systemach statku energii pozwala on na tymczasowe podwojenie mocy silników, a więc i prędkości tej jednostki. Przyspieszenie takie jest jednak dość krótkotrwałe, a po podobnym 'skoku' maszyna przez dłuższy czas pozostaje w dużym stopniu bezbronna - pozbawiona osłon i energii w działku. Dodatkowym problemem jest też dodatkowo słabe tempo regeneracji osłon - wprawdzie są one silne, jednak pod ciągłym ostrzałem może to nie wystarczyć...

Ze względu na astronomiczne koszta i trudności techniczne wykonano jednynie kilka przedseryjnych egzemplarzy tej jednostki. Wszystkie z nich zostały utracone podczas rozgrywającego się na Rubieżach konfliktu między Zaarinem a Thrawnem, stąd też maszyna ta pozostaje z reguły w sferze bajek, a ludzi, którzy kiedykolwiek wiedzieli ją na oczy, jest prawdopodobnie mniej, niż potrzeba do obsadzenia załogą korwety koreliańskiej.

Komentarz techniczny Verpiński technik

Dane techniczne podajemy za jedynym oficjalnie prezentującym je źródłem, czyli Rebellion Era Campaign Guide, z niewielką korektą: we wspomnianym podręczniku myśliwiec ten ma żenująco słabe osłony, podobnie zresztą jak kanonierka Xg-1 StarWing. W związku z tym, że zupełnie nie zgadzało się to z innymi źródłami, moc osłon skorygowaliśmy tak, aby przystawała do osłon gunboata (w RECG dla obu tych maszyn tarcze mają tę samą siłę), których z kolei moc zaczerpnięta jest z sourcebooków West End Games.

pełna nazwa: Missile Boat producent: Cygnus Spaceworks
polska nazwa: Kuter rakietowy w slangu: -
prędkość: 8 wytrzymałość: 140
w atmosferze: 1150 km/h osłony: 80
hipernapęd: 6 zwrotność: 24
uzbrojenie:
  • 1 średnie działko laserowe o mocy 150
  • 4 wyrzutnie rakiet (80 pocisków) o mocy 270
długość: 15 m
załoga: 1
pasażerowie: -
ładowność: 0.1 t
cena (nowy):
używany:
w użyciu od / do: galaktyczna wojna domowa (4 ABY) galaktyczna wojna domowa (4 ABY)
Źródła:
  • TIE Fighter
  • X-Wing Alliance
  • Rebellion Era Campaign Guide
^ wróć do góry

TIE Phantom (TIE/ph)

TIE Phantom (TIE/ph). Autor i źródło obrazka: zbiory autora
TIE Phantom (TIE/ph)
(zbiory autora)
link bezpośredni dodaj do porównywarki

TIE Phantom to jeden z myśliwców, które zamiast wejść do służby, stały się legendą. Zbudowany został w oparciu o konstrukcję zapomnianego modelu dwumiejscowego imperialnego myśliwca V-38. Jako taki, poza dużą zwrotnością nie posiadał specjalnie zachwycających osiągów, rekompensatą miało być natomiast jego specjalne wyposażenie. Otóż na jednostce tej zainstalowano eksperymentalne generatory pola maskującego wykorzystujące rzadko spotykane kryształy stygium. Przy uruchomionym systemie maskowania, wykrycie tej maszyny, czy to za pomocą zwykłych czujników, czy też optycznie, jest praktycznie niemożliwe. Pozwalało to Phantomom skrycie podkraść się do przeciwnika i znienacka otworzyć ogień. Aby rozpocząć ostrzał, myśliwiec musiał jednak wyłączyć maskowanie, co trochę ograniczało jego skuteczność. Maszyny te wyposażono też w systemy samozniszczenia, na wypadek, gdyby któryś egzemplarz wpadł w niepowołane ręce.

TIE Phantom posiadał dwuosobową załogę - pilota, mającego do dyspozycji sprzężone działka laserowe, oraz dodatkowego strzelca, który obsługiwał dodatkowy zestaw działek, a podczas lotów testowych mógł być również pokładowym mechanikiem i dostrajać systemy pokładowe czy oceniać ich działanie. Wszystkie działka można było również sprzęgać tak, aby maszyna oddawała salwę równocześnie z pięciu luf.

Myśliwiec wyposażono w systemy podtrzymywania życia pozwalające mu na wykonywanie misji trwających do trzech dni, Phantom posiadał również hipernapęd (podłej jakości), dzięki któremu nie był uwiązany wyłącznie do baz czy statków-nosicieli, które z konieczności obniżałyby poziom konspiracji.

TIE/ph to jedna z najkosztowniejszych zabawek, na jakie kiedykolwiek poważyło się Imperium - wyprodukowano jedynie serię prototypową, a gdyby kiedykolwiek ruszyła produkcja seryjna, to koszty szacowane były na w przybliżeniu pół miliona kredytów za sztukę. Myśliwce budowano w tajnej fabryce na księżycu Imdaar Alfa, w ramach ściśle tajnego projektu nadzorowanego bezpośrednio przez Lorda Vadera. Nad projektem pieczę sprawowali wielki admirał Martio Batch, oraz admirał Sarn - dowodzący superniszczycielem Terror. Eskadra Sigma - pierwsza formacja wyposażona w te jednostki - prowadziła testy bojowe TIE Phantomów w słynnej z tajemniczych zaginięć statków kosmicznych mgławicy Dreighton, co pozwoliło na ukrywanie faktu posiadania i wykorzystywania przez Imperium nowych myśliwców.

Projekt budowy TIE Phantomów został jednak odkryty przez ocalałego z ataku na patrol B-wingów rebelianckiego pilota myśliwskiego, któremu udało się przekazać te informacje do Kwatery Głównej Sojuszu. W wyniku działań rebelianckich agentów zniszczeniu uległ zarówno SSD Terror i przenoszone na jego pokładach myśliwce TIE/ph, jak i chroniona polem maskującym fabryka i centrum badawczo-konstrukcyjne na Imdaar Alfa. Admirał Sarn został wyeliminowany przez Lorda Vadera w ramach kary za porażkę, a ostatni ocalały myśliwiec uległ samozniszczeniu po przejęciu go przez rebeliantów. Utracono tym samym technologię, która mogła pozwolić na wyposażanie małych jednostek bojowych w efektywne systemy maskujące - do użycia "tradycyjnych" pól maskujących, takich jak te wykorzystywane później przez admirała Thrawna, potrzeba bowiem znacznie większych ilości energii oraz wyjątkowo skomplikowanej aparatury. Imperium straciło również przytłaczającą większość swoich zapasów stygium, co praktycznie uniemożliwiło prowadzenie podobnych projektów w przyszłości. Ostatecznie więc "niewidzialny myśliwiec" podzielił los kilku innych superbroni i mało kto w Galaktyce w ogóle słyszał o takim projekcie.

Komentarz techniczny Verpiński technik

O ile o V38 nie wiemy praktycznie nic, o tyle warto zauważyć, że Phantom (a więc i jego pierwowzór) konstrukcyjnie przypomina myśliwiec Dagger z czasów zmierzchu Starej Republiki, skonstruowany przez Republic Sienar Systems i wykorzystany przez Sienar Fleet Systems do opracowania pierwszych maszyn z rodziny TIE.

pełna nazwa: TIE Phantom (TIE/ph) producent: Sienar Fleet Systems
polska nazwa: Myśliwiec TIE Phantom (TIE/ph) w slangu:
prędkość: 10 wytrzymałość: 80
w atmosferze: 1490 km/h osłony: 40
hipernapęd: 6 zwrotność: 30
uzbrojenie:
  • 3 działka laserowe (sprzężone) o mocy 150
  • 2 działka laserowe (sprzężone) o mocy 120
długość: 14.6 m
załoga: 2 (w tym strzelcy: 1)
pasażerowie: -
ładowność: 0.09 t
cena (nowy): 500 000 kr
używany: 365 000 kr
w użyciu od / do: galaktyczna wojna domowa (prototypy ok. 3 ABY) 3 ABY (projekt przerwany)
Źródła:
  • Rebel Assault II
  • Rebellion Era Campaign Guide
  • Stay on Target
  • Imperial Handbook
^ wróć do góry

TIE Raptor (TIE/rpt)

TIE Raptor (TIE/rpt). Autor i źródło obrazka: zbiory autora (od Mikołaja)
TIE Raptor (TIE/rpt)
(zbiory autora (od Mikołaja))
link bezpośredni dodaj do porównywarki

W odróżnieniu od większości TIE, ten dziwnego kształtu myśliwiec nie został zbudowany w Sienar Fleet Systems - tak naprawdę firma ta nie miała najmniejszego pojęcia o jego konstrukcji. Raptory zaprojektowano i zaczęto budować w dathomirskich stoczniach Lorda Zsinja, po tym, jak po śmierci Imperatora zdecydował się on działać na własną rękę. Do momentu jego klęski z rąk Hana Solo do akcji nie weszło wiele tego typu myśliwców, te jednak, które wyprodukowano, okazały się bardzo sprawnymi maszynami.

Pod względem osiągów i przeznaczenia, Raptory były tym, do czego kilka lat wcześniej zaprojektowano TIE Interceptory - seryjnymi myśliwcami przewagi powietrznej o parametrach dorównujących wreszcie maszynom rebelianckim. Opancerzeniem, prędkością i uzbrojeniem odpowiadały republikańskim myśliwcom typu X, zwrotnością niemal dorównywały A-wingom. Słabym ich punktem był brak hipernapędu i osłon, ten pierwszy problem uznano jednak za nieistotny, a nad drugim konstruktorzy Zsinja intensywnie pracowali aż do momentu jego upadku, wspierani szerokim strumieniem funduszy, jaki lord pompował w projekt tarcz dla Raptora. Słabym punktem Raptora był też niski poziom awioniki - ze względu na trudności z zaopatrzeniem stoczni Zsinja w nowoczesne wyposażenie elektroniczne, standardowe czujniki i systemy celownicze tych myśliwców były gorsze nawet od tych stosowanych w poprzednich modelach maszyn klasy TIE.

Nowych myśliwców Zsinja po raz pierwszy publicznie użyto trzy lata po bitwie pod Endorem, w misji mającej na celu zniszczenie Eskadry Łotrów - w nieudanej misji, można dodać. Wraz z upadkiem Zsinja, przyszedł koniec także i na jego flotę - a żadna z pozostałych walczących stron nie weszła w posiadanie prototypu ani planów TIE Raptora, być może dlatego, że niespecjalnie im na tym zależało. W końcu Imperium nieustannie usiłowało odgrzać produkcję TIE Advanced i TIE Defenderów, a Republika miała swoje projekty w rodzaju E-winga. Jedynie kilka egzemplarzy Raptora, głównie tych prototypowych, a więc i takich wyposażonych w osłony, pozostało w rękach rozporoszonych niedobitków sił Zsinja.

pełna nazwa: TIE Raptor (TIE/rpt) producent: ?
polska nazwa: TIE Raptor w slangu: -
prędkość: 8 wytrzymałość: 120
w atmosferze: 1050 km/h osłony: -
hipernapęd: - zwrotność: 29
uzbrojenie:
  • 4 działka laserowe (sprzężone) o mocy 180
  • 2 wyrzutnie rakiet o mocy 270
długość: 6.8 m
załoga: 1
pasażerowie: -
ładowność: - t
cena (nowy): 150 000 kr
używany:
w użyciu od / do: Nowa Republika Nowa Republika
Źródła:
  • Cracken's Threat Dossier
  • Ślub księżniczki Leii
  • X-Wing: Solo Command
^ wróć do góry

Bombowiec Scimitar (Scimitar Assault Bomber)

Bombowiec Scimitar. Autor i źródło obrazka: zbiory autora (od Mikołaja)
Bombowiec Scimitar
(zbiory autora (od Mikołaja))
link bezpośredni dodaj do porównywarki

Scimitar to następca maszyny TIE Bomber, przeznaczony do działania zarówno w przestrzeni, jak i w atmosferze, ze szczególnym uwzględnieniem tego drugiego. Za pierwszego pomysłodawcę tej maszyny można uznać kapitana Tomaxa Brena - dowódcę słynnego Skrzydła Scimitar, elitarnej imperialnej jednostki bombowej znanej też jako "Biała Śmierć". W swoich rapotach wypunktował on szereg cech, które można było ulepszyć w standardowym myśliwcu TIE/sa, aby był on w stanie lepiej spełniać stawiane przed nim zadania. Oczywiście - jak to zwykle bywa - życzenia te zostały zignorowane przez wyższe dowództwo, dla którego zawarte w raportach "podważanie aktualnej doktryny imperialnej" zakrawało niemal na otwarty bunt. Dzięki wyjątkowym wynikom swojej jednostki Bren uchował głowę i stanowisko, jednak tą i kilkoma podobnymi wypowiedziami raczej zamknął sobie droge do dalszego awansu. Tymczasem jednak kilku inżynierów w SFS miało okazję zapoznać się z raportami Brena i połączyć to z rezultatami własnych przemyśleń. Tak powstał projekt nowego zaawansowanego bombowca - przez długi czas istniejący tylko na papierze, robiony z przeznaczeniem do szuflady i "na lepsze czasy".

W pewnym momencie sytuacja jednak miała się zmienić, a lepsze czasy - nadejść. Oto Imperium przegrało pod Endorem, utraciło Coruscant, a potem zyskało szansę na odrodzenie wraz z powrotem wielkiego admirała Thrawna. Thrawn znał i doceniał wkład Brena w taktykę działań myśliwsko-szturmowych i nie trzeba go było specjalnie przekonywać do korzyści, które mogły płynąć z posiadania nowego typu bombowca. W krótkim czasie odkurzono więc praktycznie gotowy do produkcji projekt Scimitar (nazwany tak na cześć Skrzydła Scimitar) i przystąpiono do masowej budowy i wprowadzania do linii nowych maszyn.

W dużym skrócie Scimitara można opisać jako myśliwiec stworzony przez wzbogacenie starego modelu T/B o rozwiązania wypróbowane w myśliwcach TIE Interceptor oraz pochodzące z... maszyn rebelianckich. Scimitar jest zwrotniejszy od swojego poprzednika, co czyni go dużo trudniejszym łupem dla myśliwców przeciwnika, ponadto wyposażono go w osłony i dwie podskrzydłowe wyrzutnie rakiet. Do lotów w przestrzeni używany jest potężny, pojedynczy silnik jonowy (stąd myśliwiec ten, mimo podobnego wyglądu i charakterystycznych skrzydeł, nie zalicza się do rodziny TIE), do działań w atmosferze zaś - dwa sprzężone generatory repulsorowe. Maszyna posiada odstrzeliwany kokpit, pełniący rolę kapsuły ratunkowej dla pilota i operatora uzbrojenia, co jest dobitnym znakiem zmiany podejścia Imperium do personelu latającego - pierwsze TIE/ln nie miały bowiem nawet katapult.

Dzięki małym rozmiarom Scimitar może przenikać do obszarów chronionych polem planetarnym przed ostrzałem z orbity i bezpośrednio wspierać oddziały szturmowe. Głównym jego zadaniem są jednak naloty strategiczne, których to dokonuje się przy użyciu ciężkich rakiet lub bomb. Działka laserowe służą głównie do samoobrony, chociaż można je odchylić o kiladziesiąt stopni w dół, co okazuje się bardzo przydatne przy atakach z lotu koszącego. W przypadku walk w kosmosie standardowa doktryna użycia Scimitarów przewiduje wysłanie ich w jednym, silnym zgrupowaniu, którego maszyny wspierają i osłaniają się wzajemnie podczas lotu z maksymalną prędkością w kierunku celu. Po wejściu w zasięg rakiet, wszystkie myśliwce odpalają wszystkie przenoszone na pokładzie rakiety, co znacząco zwiększa prawdopodobieństwo zniszczenia celu dzięki przeciążeniu jego osłon.

Bombowce Scimitar były uważane za jedne z najlepszych myśliwców atmosferycznych, a zdecydowanie - za najlepsze maszyny szturmowe; mimo problemów Imperium z zapewnieniem dla nich odpowiedniego zaopatrzenia i z wyprodukowaniem większej ich ilości zdobywając sobie renomę groźnego przeciwnika (i trudnego łupu) wśród pilotów rebelianckich. Kilka lat później pojawiła się wersja Mk.II, wyposażona w mocniejsze silniki, pozwalające na loty z większą prędkością; stopniowo wszystkie istniejące jednostki zmodyfikowano do tego standardu.

pełna nazwa: Scimitar Assault Bomber producent: Sienar Fleet Systems
polska nazwa: Bombowiec Scimitar {Skimitar} w slangu: -
prędkość: 9 wytrzymałość: 150
w atmosferze: 850 km/h osłony: 50
hipernapęd: - zwrotność: 25
uzbrojenie:
  • 2 działka laserowe (sprzężone) o mocy 120
  • 2 wyrzutnie ciężkich rakiet (16 sztuk) o mocy 270
długość: 13.8 m
załoga: 2
pasażerowie: -
ładowność: 0.2 t
cena (nowy): 120 000 kr
używany: 45 000 kr
w użyciu od / do: Nowa Republika (9 ABY)
Źródła:
  • Thrawn Trilogy Sourcebook
  • Starships of the Galaxy II
^ wróć do góry

Preybird

Preybird. Autor i źródło obrazka: gra 'X-Wing Alliance' - LucasArts
Preybird
(gra 'X-Wing Alliance' - LucasArts)
link bezpośredni dodaj do porównywarki

Gdyby szukać wśród myśliwców kosmicznych odpowiednika kopciuszka lub brzydkiego kaczątka, z pewnością jednym z pierwszych kandydatów byłby Preybird firmy SoroSuub. Zaprojektowany jeszcze za czasów świetności Imperium jako ciężki myśliwiec eskortowy, Preybird doczekał się jedynie krótkiej serii przedprodukcyjnej i został skreślony z planów firmy, nie dotrwawszy nawet do ostatecznej decyzji co do wyboru uzbrojenia (o które spór był zresztą jedną z głównych przyczyn wstrzymania projektu). Kilka istniejących egzemplarzy dostało się rozmaitymi kanałami w ręce rozmaitych "niezależnych przedsiębiorców" czy piratów, a cały projekt wylądował na półce i został niemal całkowicie zapomniany. Piloci myśliwscy nie uczyli się nawet rozpoznawania jego sylwetki, a w całej Galaktyce znikoma ilość osób widząc go byłaby w stanie skojarzyć, co to w ogóle może być za jednostka.

Preybirdy z serii próbnej dostały się w ręce pirackich gangów Bezgłośnych Ostrz (Silent Blades) oraz Hurrimów. Siły tych pierwszych zostały rozbite w roku bitwy o Yavin przez imperialną fregatę Far Orbit, uprzednio poradziwszy sobie jednak z jej pokładowymi maszynami typu TIE. Hurrimowie natomiast zostali zniszczeni przez Sojusz Rebeliantów około 3 ABY, kiedy po zerwaniu z nim współpracy sprzymierzyli się z siłami Imperium.

Prawdopodobnie taki byłby koniec tego dobrze zapowiadającego się myśliwca, gdyby nie fakt, że niemal ćwierć wieku później linia produkcyjna i dokumentacja wpadła w ręce bandy piratów znanych jako Cavrilhu. Ci szybko dogadali się z reprezentującym resztki świetnego niegdyś Imperium moffem Disrą i w zamian za wymierne korzyści finansowe i materialne około roku 19 ABY zaczęli produkować Preybirdy na potrzeby Marynarki Imperialnej dowodzonej przez admirała Pellaeona. Tutaj okazało się, że dawna maszyna firmy SoroSuub sprawuje się w większości przypadków lepiej, niż tradycyjne TIE, a osłony i seryjnie montowany hipernapęd to coś, czym gardzić byłoby wręcz głupio. Rozmiary Preybirda były może nieco większe, niż to, do czego przyzwyczaiła się większość imperialnych pilotów myśliwskich, jednak jego odporność i siła przebicia bardzo ułatwiają zaprzyjaźnienie się z tą jednostką.

Wiele wskazywało na to, że Preybirdowi udało się doczekać chwili, w której doktryna Imperium zmieni się na tyle, żeby zaakceptować użycie ciężkich myśliwców, i że udało mu się być w tym momencie pierwszym, który znalazł się na widoku. Plany Disry uległy jednak załamaniu, a Imperium postawiło na modyfikację bardziej "imperialnych" z pochodzenia maszyn, co sprawiło, że myśliwiec ten znowu nie uzyskał szerszej popularności.

Poza myśliwcami floty Pellaeona, najbardziej znane maszyny typu Preybird to Raptor i Skyclaw (Harpun i Drapieżnik) przemytnika Mazzica - jednostki z pierwszej serii, pozyskane przez niego w niejasnych okolicznościach i przy prawdopodobnym współudziale wojowniczki Shady. Mazzic poświęcił kilka lat na ich ulepszanie i doposażanie, dzięki czemu służyły mu one wiernie i skutecznie jako "argument ostateczny" wobec wrogów i nielojalnych kontrahentów, dzięki groźnemu wyglądowi i zaskoczeniu nie raz i nie dwa pokonując dużo silniejszego nieprzyjaciela - dopadły między innymi kanonierkę koreliańską DP-20 Nilesa Ferriera podczas jego próby ucieczki z Hijarny.

pełna nazwa: Preybird Heavy Assault Starfighter producent: SoroSuub Corporation
polska nazwa: Preybird w slangu: -
prędkość: 9 wytrzymałość: 80
w atmosferze: 1150 km/h osłony: 20
hipernapęd: 3 zwrotność: 28
uzbrojenie:
  • 2 ciężkie działka laserowe (sprzężone) o mocy 160
  • 1 wyrzutnia rakiet (5 pocisków) o mocy 240
długość: 21 m
załoga: 2 (w tym strzelcy: 1)
pasażerowie: -
ładowność: 0.015 t
cena (nowy): 175 000 kr
używany: 160 000 kr
w użyciu od / do: Nowa Republika
Źródła:
  • Thrawn Trilogy Sourcebook
  • Unknown Regions
^ wróć do góry

A-9 Vigilance

A-9 Vigilance. Autor i źródło obrazka: zbiory autora
A-9 Vigilance
(zbiory autora)
link bezpośredni dodaj do porównywarki

Vigilance to próba zbudowania przez KDY lekkiego myśliwca przewagi powietrznej, podjęta wkrótce po dojściu Imperatora do władzy i rozpoczęciu rozbudowy floty. Do seryjnej produkcji wybrano jednak konkurencyjny model, TIE firmy Sienar Fleet Systems. Jednostki prototypowe i plany A-9 przeleżały sporo czasu w magazynach KDY, a przypomniano sobie o nich dopiero w momencie, gdy Imperium było w odwrocie i na gwałt potrzebowało wszelkich dostępnych okrętów i myśliwców. Po krótkich pracach adaptacyjnych i wprowadzeniu kilku nieznacznych zmian, Vigilance w ograniczonej liczbie wprowadzono do akcji.

Maszyny te są w zasadzie odpowiednikami myśliwców TIE, mają jednak sporo przewag nad podstawowymi modelami. Dzięki maksymalnemu odciążeniu konstrukcji (także z systemów katapultujących pilota) i zastosowaniu dwóch mocnych silników jonowych, dysponują o wiele większą prędkością, niż ich dawny konkurent to zamówień rządowych. Są też niesamowicie zwrotne, dużo zwrotniejsze od wszystkich maszyn rebelianckich, a kolejną zaletą jest prostota pilotażu - przeszkolenie na Vigilnace trwa dużo krócej, niż na jakimkolwiek innym myśliwcu, wliczając w to T-65. A-9 używane są głównie w misjach polegających na eskorcie konwojów i obronie większych okrętów, zwłaszcza, że brak hipernapędu ogranicza możliwości wykorzystywania tych maszyn do działań nękających. Siłom Republiki udało się przejąć jedną z fabryk produkujących Vigilance wraz z pewną ilością gotowych już myśliwców, stąd w Bitwie o Calamari A-9 walczyły po jej stronie przeciwko Imperium.

pełna nazwa: KDY A-9 Vigilance Interceptor producent: Kuat Drive Yards
polska nazwa: Myśliwiec przechwytujący typu A-9 Vigilance w slangu: -
prędkość: 12 wytrzymałość: 80
w atmosferze: 1300 km/h osłony: -
hipernapęd: - zwrotność: 31
uzbrojenie:
  • 2 turbolasery (sprzężone) o mocy 180
długość: 7.4 m
załoga: 1
pasażerowie: -
ładowność: 0.055 t
cena (nowy): 185 000 kr
używany:
w użyciu od / do: wczesne Imperium
Źródła:
  • Dark Empire Sourcebook
  • Essential Guide to Vehicles and Vessels
  • Starships of the Galaxy
  • New Essential Guide to Vehicles and Vessels
  • Unknown Regions
^ wróć do góry

I-7 Howlrunner

I-7 Howlrunner. Autor i źródło obrazka: zbiory autora
I-7 Howlrunner
(zbiory autora)
link bezpośredni dodaj do porównywarki

Po przejęciu firmy przez Imperium i wynikłej z tego rezygnacji (czytaj: ucieczce) personelu, który opracował X-winga, dla Incoma nastały bardzo ciężkie czasy. Z jednej strony wiarygodność korporacji znacząco spadła w oczach tak ważnych potencjalnych klientów jak Imperium czy sprzymierzone z nim organizacje, z drugiej - możliwość korzystania z bardziej "nieprawomyślnego" rynek zbytu została zablokowana przez ciągłe inspekcje i ścisły nadzór imperialnej służby bezpieczeństwa. Na dodatek razem z prototypami i inżynierami zniknęła praktycznie cała dokumentacja X-winga, tak więc firma musiała w zasadzie rozpoczynać prace nad nową maszyną zupełnie od podstaw. Dopiero po kilku latach korporacja otrząsnęła się z szoku, odtworzyła zespoły badawcze i pod auspicjami Nowego Ładu zaczęła prowadzić zaawansowane prace nad nowymi myśliwcami, mającymi być w stanie podjąć walkę z maszynami Rebelii. Rezultatem tych właśnie prac jest Howlrunner - ciężki myśliwiec przewagi powietrznej o ciekawej i oryginalnej konstrukcji.

Pod względem osiągów, sprawności i wartości bojowej I-7 jest dość dokładnym odpowiednikiem, a może i następcą myśliwca typu X. Co prawda uzbrojono go tylko w dwa działka (za to o dużej mocy - ich siła ognia jest porównywalna z siłą ognia całej czwórki działek X-winga) i nie wyposażono w hipernapęd, przewagę nad konkurentem daje mu jednak większa zwrotność i wysoka prędkość, a także duża siła osłon. Również w dziedzinie opancerzenia Incom nie opuścił się i stworzył maszynę w niczym nie ustępującą odpornością swojemu poprzednikowi.

Kilka potyczek stoczonych między konkurencyjnymi typami myśliwców (najpierw przy użyciu przechwyconych przez Imperium X-ów, potem już "na żywo") było bardzo wyrównanych i wykazało, że Howlrunner jest w stanie nawiązać co najmniej równorzędną walkę "jeden na jednego" z maszynami Sojuszu i jest ich najbliższym odpowiednikiem we flocie Imperium. Ponadto, w przeciwieństwie do TIE, jest przystosowany także do lotów i przechwytywania w atmosferze oraz może normalnie lądować na powierzchni planety. Jego jedynym problemem jest brak sympatii ze strony pilotów imperialnych - okazało się, że duża ich część nie ma specjalnej ochoty latać maszyną wyprodukowaną "przez rebeliantów".

pełna nazwa: Incom I-7 Howlrunner Multi-environment Attack Fighter producent: Incom Corporation
polska nazwa: Myśliwiec typu I-7 Howlrunner {Hołlraner} w slangu: howler - wyjec
prędkość: 9 wytrzymałość: 120
w atmosferze: 1300 km/h osłony: 40
hipernapęd: - zwrotność: 28
uzbrojenie:
  • 2 działka laserowe (sprzężone) o mocy 170
długość: 11.4 m
załoga: 1
pasażerowie: -
ładowność: 0.08 t
cena (nowy): 165 000 kr
używany:
w użyciu od / do: galaktyczna wojna domowa
Źródła:
  • Dark Empire Sourcebook
  • Mroczne Imperium
  • Starships of the Galaxy
  • New Essential Guide to Vehicles and Vessels
^ wróć do góry

TIE Droid (TIE/D)

TIE Droid (TIE/D). Autor i źródło obrazka: zbiory autora
TIE Droid (TIE/D)
(zbiory autora)
link bezpośredni dodaj do porównywarki

Pragnąc przynajmniej częściowo uniezależnić swoją potęgę militarną od "siły żywej", która wymaga długotrwałego szkolenia i momentami może wykazywać się zapędami buntowniczymi, Imperium kilkakrotnie eksperymentowało z wprowadzaniem do walki bezpilotowych pojazdów czy myśliwców. Z początku pracowano nad systemem kontroli jednostek bojowych z pokładu jednostki dowódczej przy wykorzystaniu obwodów przyporządkowania (projekt TIE Experimental prowadzony przez dyrektora Lenzera), rozwiązanie to okazało się jednak bardzo wrażliwe na zakłócanie sygnału prowadzącego, a także podatne na przechwycenie kontrolowanych w ten sposób jednostek przez wroga. Rozpoczęto więc prace nad systemem alternatywnym - wyposażeniem każdej walczącej jednostki w autonomiczny system sterowania o rozbudowanej sztucznej inteligencji.

Wprawdzie w okresie galaktycznej wojny domowej istniały już droidy radzące sobie z pilotażem transportowców oraz myśliwców (np. seria R), jednak nie były one w stanie skutecznie toczyć walki - brakowało im instynktu, woli walki i podobnych 'organicznych' cech, jak również odpowiednio zaawansowanego oprogramowania. Dopiero za czasów Nowej Republiki naukowcom pracującym dla jednej z grup będących pozostałością po Imperium udało się zbliżyć do celu i skonstruować myśliwiec ze sztuczną inteligencją o takich parametrach, które pozwalałyby jej na branie w miarę skutecznego udziału w walkach.

Maszyną tą jest TIE Droid, znany też jako TIE/D (nie mylić z T/D, czyli TIE Defenderem) lub TIE/dr. Konstrukcja ta okazała się wielkim krokiem naprzód w dziedzinie maszyn bezpilotowych - zastępujący pilota komputer Ace-6 jest w stanie prowadzić myśliwiec w normalnych warunkach i podejmować ograniczone działania bojowe. Co prawda w walce z żywymi pilotami TIE/D nie mają większych szans o ile nie posiadają wyraźnej przewagi liczebnej (większej nawet, niż potrzebowały stare T/F), automatyczny myśliwiec pozwala jednak oszczędzić pilotów, których Imperium nie może już posyłać lekką reką na śmierć. Przy budowie tego myśliwca wyciągnięto też wnioski z problemów separatystów z droidami-sępami: nowa maszyna ma znacznie zwiększoną autonomiczność, co zmniejszyło jej wrażliwość na zakłócanie sygnału sterującego - teraz dostarcza on zaledwie sugestii i jest używany do wydawania ogólnych rozkazów taktycznych "pilotom" myśliwców.

W zasadzie jedyną ważniejszą potyczką w której wykorzystano TIE/dr była Bitwa o Mon Calamari, w której myśliwce te produkowano na bieżąco na pokładach Pogromców Światów i wprowadzano bezpośrednio do akcji.

pełna nazwa: TIE Droid Automated Starfighter (TIE/dr) producent: Sienar Fleet Systems
polska nazwa: Automatyczny myśliwiec TIE, bezpilotowy TIE w slangu: -
prędkość: 10 wytrzymałość: 90
w atmosferze: 1300 km/h osłony: -
hipernapęd: - zwrotność: 25
uzbrojenie:
  • 2 działka laserowe (sprzężone) o mocy 140
długość: 6.1 m
załoga: 0
pasażerowie: -
ładowność: - t
cena (nowy): 170 000 kr
używany:
w użyciu od / do: Nowa Republika
Źródła:
  • Dark Empire Sourcebook
  • Essential Guide to Vehicles and Vessels
^ wróć do góry

Droid Cienia (Shadow Droid)

Droid Cienia. Autor i źródło obrazka: zbiory autora
Droid Cienia
(zbiory autora)
link bezpośredni dodaj do porównywarki

Od czasu bitwy pod Endorem Imperium znajdowało się mniej lub bardziej w odwrocie, stąd coraz silniej dawały o sobie znać braki kadrowe, szczególnie, gdy chodzi o wysoko wykwalifikowanych specjalistów, jakimi są piloci myśliwscy. Na Byss eksperymentowano więc z myśliwcami kierowanymi przez automaty, co doprowadziło do stworzenia w końcu dość skutecznej maszyny znanej jako TIE Droid. Nawet i tu nie udało się jednak całkowicie pozbyć tradycyjnej dla maszyn sterowanych komputerowo wady - maszyna była zbyt przewidywalna, nie posiadała instynktu i nie umiała improwizować. Etatowy imperialny szalony wynalazca, Umak Leth, postanowił więc pójść o krok dalej i przy współpracy naukowców i konstruktorów z wielu planet Głębokiego Jądra (pracujących pod szyldem Imperialnego Departamentu Badań Wojskowych) stworzyć w pełni automatyczny myśliwiec kontrolowany ludzkim umysłem, nazwany Droidem Cienia.

Ponieważ w wyniku kryzysu bakurańskiego Imperium nie posiadło ostatecznie technologii pozwalającej na przenoszenie esencji życia do maszyny, rozwiązanie znane z myśliwców Ssi-ruuków nie było możliwe do wykonania. W związku z tym twórca odświeżonego okrętu więziennego typu Lictor, pogromców światów oraz superlasera Gwiazdy Śmierci zdecydował się na stworzenie cyborga - ludzkiego umysłu fizycznie połączonego z maszyną za pośrednictwem interfejsów nerwowych. Leth postanowił wykorzystać przede wszystkim mózgi ciężko lub śmiertelnie rannych imperialnych pilotów myśliwskich, uznając, że im już nie będą potrzebne, a jemu oszczędzi to wdrażania dodatkowego programu treningu walki kosmicznej i wyrabiania odpowiednich odruchów. Być może wykorzystał w tym celu doświadczenia projektu prowadzonego krótko po zakończeniu wojen klonów przez porucznika Roma Mohca, który próbował znaleźć zastosowanie dla starzejących się klonów...

Mózgi pilotów były operacyjnie wyjmowane z ich czaszek, po czym podłączane do aparatury odżywiającej je i podtrzymującej ich funkcjonowanie. Następnie ludzki organ umieszczony w ochronnym kokonie integrowano z myśliwcem, wstawiając bezpośrednie połączenia między jego nerwami a systemami sterowania, wykrywania i kontroli ognia Droida Cienia oraz komputerami analizy taktycznej. Dzięki temu maszyna posiadała wszelkie zalety statku pilotowanego przez żywą istotę, a równocześnie była znacznie bardziej niż one odporna na przeciążenia i dysponowała wyższą szybkością reakcji.

Powrót Palpatine'a zza grobu pozwolił również na wykorzystanie energii Ciemnej Strony do przekształcenia umysłów pilotów tak, aby kierowały się one przede wszystkim negatywnymi emocjami: wściekłością i żądzą zemsty oraz bez wahania wypełniały zlecane im rozkazy. Wielu twierdzi również, że dzięki takiej "terapii" ludzkie umysły zamknięte w maszynie były w stanie w jakiś sposób dotykać Ciemnej Strony i wykorzystywać ją w walce jako czynnik wzmacniający instynktowne wyczucie niebezpieczeństwa. Niezależnie od tego, alchemia Sithów sprawiała, że umysły stawały się praktycznie żywymi komputerami, pozbawionymi własnej osobowości i wszelkich wspomnień ze wcześniejszego życia. Niektóre z nich były do tego stopnia opętane negatywnymi emocjami, że za pośrednictwem Mocy emitowały je "na zewnątrz" i były w stanie w ten sposób wpływać na przeciwników, obniżając ich koncentrację czy wręcz wywołując strach.

Projektując Droidy Cienia zdecydowano się zerwać z dotychczasową konstrukcją odziedziczoną jeszcze po pierwszych myśliwcach TIE i całą maszynę rozrysowano od podstaw, wykorzystując fakt, że nie trzeba było zapewniać w jej wnętrzu miejsca na kokpit. W efekcie stworzono myśliwiec dość szybki, odporny, mały i wyposażony w znaczną ilość uzbrojenia, zdolny zarówno do walki w przestrzeni, jak i w atmosferze. Podczas ataku na cele naziemne jednostka ta porusza się zazwyczaj korzystając z napędu repulsorowego zapewniającego jej dużą zwrotność, w razie potrzeby może jednak uruchomić silnik jonowy w charakterze dopalacza. Znajdujący się na jej wyposażeniu autoblaster wysokiej mocy czyni ją zabójczą wobec pojazdów i broni pancernej przeciwnika, a tylne działka laserowe mogą być niemiłą niespodzianką dla wrogich myśliwców - czy to w atmosferze, czy w przestrzeni kosmicznej.

Droidy Cienia weszły do służby stosunkowo późno, biorąc udział jedynie w końcowych etapach kampanii odrodzonego Imperatora. Znaczący był ich udział w bitwie o Balmorrę, gdzie skutecznie zapewniały siłom imperialnym przewagę w powietrzu i na polu bitwy aż do momentu wykorzystania przeciw nim droidów kroczących typu X-1 Viper. Po upadku Imperatora i zniszczeniu Byss najprawdopodobniej nie zachowały się plany, które pozwalałyby na dalszą produkcję tych maszyn.

pełna nazwa: Imperial Shadow Droid producent: Imperial Department of Military Research
polska nazwa: Imperialny Droid Cienia w slangu: -
prędkość: 9 wytrzymałość: 100
w atmosferze: 1150 km/h osłony: 60
hipernapęd: - zwrotność: 24
uzbrojenie:
  • 2 działka laserowe o mocy 120
  • 1 samopowtarzalne działko blasterowe o mocy 180
  • 1 działko jonowe o mocy 120
  • 1 wyrzutnia rakiet (8 pocisków) o mocy 240
  • 1 wyrzutnia torped (4 pociski) o mocy 270
długość: 6 m
załoga: -
pasażerowie: -
ładowność: - t
cena (nowy): 123 000 kr
używany:
w użyciu od / do: Nowa Republika
Źródła:
  • Dark Empire Sourcebook
  • Mroczne Imperium
^ wróć do góry

TIE First Order (TIE/fo)

TIE First Order (TIE/fo). Autor i źródło obrazka: Bandai
TIE First Order (TIE/fo)
(Bandai)
link bezpośredni dodaj do porównywarki

Zarówno wielu spośród dowódców imperialnych, jak i domorosłych fanów myśliwców kosmicznych marzyło, że kiedyś podstawową jednostką Imperium Galaktycznego stanie się TIE Advanced albo nawet TIE Phantom (o TIE Defenderach myśleli tylko niepoprawni marzyciele). Prawda okazała się jednak inna. Próbę czasu przetrwał wzór podstawowy, przez lata nieznacznie poprawiany i ulepszany... Stary, dobry, bazowy myśliwiec TIE.

Oczywiście trzydzieści lat po klęsce pod Endorem i na Jakku nie jest to już ta sama maszyna, chociaż z zewnątrz wygląda niemal identycznie i główną cechą pozwalającą na jej odróżnienie od poprzedników jest umieszczona w prawej górnej części kokpitu antena podprzestrzennego systemu łączności dalekiego zasięgu.

Wewnątrz różnic jest natomiast znacznie więcej. Myśliwiec TIE Najwyższego Porządku, znany w fabryce jako TIE/fo, oparty został na sprawdzonych wzorcach, jednak posiada na pokładzie szereg ulepszeń, na które pozwolił rozwój myśli technicznej i miniaturyzacji komponentów oraz... spadek kosztów produkcji niektórych komponentów. W standardzie pojawiły się na przykład osłony energetyczne, które sporadycznie montowano na TIE/ln już podczas buntu admirała Zaarina. Hipernapędu nie stwierdzono, zastosowano natomiast dużo skuteczniejsze od dawnych ogniwa słoneczne i wysokowydajne konwertery pochodzącej z nich energii - pokłosie zerwanego programu TIE Advanced. Energia z nich przekazywana pozwala na wyzwolenie dodatkowej mocy w reaktorze jonizacyjnym SJFS I-a4b, który z kolei zasila stary, dobry bliźniaczy silnik jonowy - a konkretnie model Sienar-Jaemus SJFS P-s6, obrócony o 90 stopni w stosunku do tradycyjnego położenia, co pozwoliło zwiększyć nieco zwrotność myśliwca.

Uzbrojenie pozostawiono takie, jak za dawnych czasów, chociaż oczywiście ulepszone dzięki postępowi technologicznemu. Dwa działka laserowe L-s9.6 mogą prowadzić ogień naprzemiennie lub w trybie sprzężonym, a w celowaniu z nich pomagają umieszczone po ich bokach celowniki optyczne, ściśle współpracujące z pokładowym komputerem Torplex. Pilot ma zgodnie z tradycją bardzo mało miejsca i ubrany jest w kombinezon próżniowy i... to w zasadzie tyle. Kolejne wcielenie jednego z głównych symboli Imperium Galaktycznego czeka już na pokładach Gwiezdnych Niszczycieli typu Resurgent i jest znowu gotowe do akcji!

Aha, na podstawie TIE/fo powstał również zaawansowany myśliwiec dla sił specjalnych, TIE/sf, ale to już zupełnie inna historia...

Komentarz hermeneutyczny Tajemniczy człowiek w kapturze

Sienar-Jaemus... Jaemus to planeta położona na terenach Sprzysiężenia Pięciu Gwiazd moffa Ardusa Kaine. Przypadek?

pełna nazwa: TIE/fo First Order TIE Fighter producent: Sienar-Jaemus Fleet Systems
polska nazwa: Myśliwiec Najwyższego Porządku TIE/fo w slangu:
prędkość: ? wytrzymałość: ?
w atmosferze: ? km/h osłony: ?
hipernapęd: ? zwrotność: ?
uzbrojenie:
  • 2 działka laserowe (sprzężone) o mocy ?
długość: 6.69 m
załoga: 1
pasażerowie: -
ładowność: ? t
cena (nowy): ? kr
używany: ? kr
w użyciu od / do: Przebudzenie Mocy
Źródła:
  • Przebudzenie Mocy
  • The Force Awakens Incredible Cross-Sections
^ wróć do góry

TIE Special Forces (TIE/sf)

TIE Special Forces (TIE/sf). Autor i źródło obrazka: Bandai
TIE Special Forces (TIE/sf)
(Bandai)
link bezpośredni dodaj do porównywarki

Najwyższy Porządek wiernie kontynuował tradycję Imperium Galaktycznego i za swój podstawowy myśliwiec przewagi kosmicznej przyjął zaawansowany model z bazowej serii TIE - TIE/fo. Czasem jednak potrzebna była maszyna do zadań specjalnych, i tutaj na scenę wkracza przebudowany, zmodyfikowany, podkręcony, usprawniony... TIE/sf.

Nazwę TIE/sf wykłada się jako TIE Special Forces, czyli TIE [dla] sił specjalnych. Zgodnie z nią, ten zbudowany przez Sienar-Jaemus Fleet Systems myśliwiec nie jest maszyną dla każdego. Jego przeznaczeniem są dalekie, samodzielne misje wypełniane na rzecz elitarnego korpusu wojsk Najwyższego Porządku, często w izolacji od głównych sił oraz w tajemnicy przed większością floty i armii. Z tego względu maszyna ta została znacznie usprawniona w porównaniu z wariantem podstawowym. Statek wyposażono w zminiaturyzowany hipernapęd i dodatkowe systemy łączności, których anteny stanowią jedną z cech charakterystycznych odróżniających TIE/sf od bazowego TIE/fo.

Druga cecha charakterystyczna to umieszczona pod kadłubem obrotowa wieżyczka uzbrojona w dwa ciężkie działka laserowe SJFS Lb-14 oraz w wielozadaniową wyrzutnię KDY Arakyd ST7, która może odpalać zarówno klasyczne pociski wstrząsowe, jak i torpedy pulsacyjne obezwładniające jednostki wroga przy pomocy EMP. Wieżyczka może być kontrolowana przez pilota, jednak sprawdza się znacznie efektywniej, kiedy pieczę nad nią sprawuje strzelec pokładowy.

Tak, to nie pomyłka. Załoga TIE/sf liczy dwie osoby - pilota oraz operatora uzbrojenia. Jedynym sposobem, aby zmieścić obu w ciasnej kabinie TIE było posadzenie ich plecy w plecy, przez co strzelec musi polegać przede wszystkim na elektronicznych systemach celowania - no chyba, że wróg znajdzie się za rufą myśliwca. Tam bowiem znalazło się miejsce na iluminator, co nasuwa kolejne pytanie - gdzie w takim razie ulokowano bliźniaczy silnik jonowy?

A tymczasem silniki są dwa, w charakterystycznych gondolach po bokach rufy. Każdy z nich zasilany jest z osobnego reaktora, a te z kolei otrzymują dodatkową moc od wysokowydajnych paneli słonecznych osadzonych w skrzydłach. Aby dostarczyć odpowiednią ilość energii silnikom, osłonom i uzbrojeniu w szczytowych momentach walki, myśliwiec wyposażono w dodatkowe ogniwa deuterowe pełniące rolę akumulatorów, które zazwyczaj ładuje się jeszcze przed startem, ale można też doładowywać je z baterii słonecznych podczas spokojniejszych etapów lotu. Ogniwa te przypominają magazynki do blastera i umieszczone są koncentrycznie wokół łączników między kadłubem a płatami bocznymi, w bezpośredniej bliskości tych ostatnich. W samych pylonach udało się również zainstalować generatory tarcz energetycznych, a gondole silników mieszczą dodatkowo po generatorze, zminiaturyzowanej jednostce hipernapędu oraz eksperymentalnym systemie chłodzącym. Urządzenie to ma za zadanie poprawiać bilans termiczny maszyny, która - podobnie jak u jej dalekiego krewniaka, myśliwca Nimbus wypada zdecydowanie dodatnio - to znaczy podczas walki i intensywnych manewrów statek nie jest w stanie w naturalny sposób wypromieniować nadmiaru ciepła generowanego przez rozmaite urządzenia pokładowe pracujące na najwyższych obrotach.

Ze względu na znacznie zwiększoną masę myśliwiec TIE/sf posiada wzmocnienia strukturalne pylonów łączących kabinę ze skrzydłami, co sprawia, że jest nieco bardziej wytrzymały od wersji podstawowej i nieco trudniej jest odstrzelić mu kokpit spomiędzy skrzydeł - chociaż piloci X-wingów Ruchu Oporu prawdopodobnie nie potwierdziliby publicznie tego stwierdzenia. Również Poe Dameron oraz Finn mają to i owo do zarzucenia tej maszynie po tym, jak zostali na niej zestrzeleni podczas ucieczki z pokładu Finalizera nad Jakku, mimo, że to właśnie solidniejsza konstrukcja myśliwca oraz skuteczne systemy katapultowania załogi pozwoliły im przeżyć tę przygodę.

Myśliwce Sił Specjalnych posiadają z reguły charakterystyczne czarno-czerwone malowanie, a na pokładach Gwiezdnych Niszczycieli Najwyższego Porządku bazują w oddzielnych hangarach, gdzie mają zapewnioną lepszą obsługę i utrzymywane są w ciągłej gotowości bojowej.

pełna nazwa: TIE/sf First Order Special Forces TIE Fighter producent: Sienar-Jaemus Fleet Systems
polska nazwa: Myśliwiec Sił Specjalnych Najwyższego Porządku TIE/sf w slangu:
prędkość: ? wytrzymałość: ?
w atmosferze: ? km/h osłony: ?
hipernapęd: ? zwrotność: ?
uzbrojenie:
  • 2 działka laserowe (sprzężone) o mocy ?
  • 2 ciężkie działka laserowe (sprzężone, wieżyczka) o mocy ?
  • 1 wyrzutnia rakiet/torped pulsacyjnych o mocy ?
długość: 6.69 m
załoga: 2 (w tym strzelcy: 1)
pasażerowie: -
ładowność: ? t
cena (nowy): ? kr
używany: ? kr
w użyciu od / do: Przebudzenie Mocy
Źródła:
  • Przebudzenie Mocy
  • The Force Awakens Incredible Cross-Sections
^ wróć do góry

Predator

Predator. Autor i źródło obrazka: Starships of the Galaxy: Saga Edition, WotC
Predator
(Starships of the Galaxy: Saga Edition, WotC)
link bezpośredni dodaj do porównywarki

Stworzony przez Imperium około sto lat po bitwie o Yavin Predator zarówno wyglądem, jak i ogólną koncepcją przypomina swoich odległych przodków - i to raczej myśliwce TIE i Interceptory niż TIE Advanced i Defendery. Jest to maszyna wyjątkowo zwrotna, lekka i przystosowana do osiągania wysokich prędkości, a równocześnie uzbrojona tylko w broń strzelecką i nie imponująca jak na swoje czasy odpornością.

Zgodnie z trendami rozwojowymi, Predatora wyposażono w osłony energetyczne i przyzwoity pancerz, co zwiększyło jego przeżywalność w starciach i wpłynęło na obniżenie strat korpusu pilotów myśliwskich Imperium. Maszyna ta, przeznaczona na myśliwiec przewagi powietrznej, nie ma co jednak rywalizować pod względem odporności czy siły ognia ze swoim głównym przeciwnikiem, myśliwcem X-83 TwinTail - jest od niego bowiem dwukrotnie słabiej chroniona patrząc tylko w skali liniowej - a X-83 posiada dodatkowo przewagę w postaci dużo silniejszych działek laserowych. W rezultacie przykładowa walka TwinTaila z Predatorem w większości przypadków może więc być uważana za odwzorowanie walki sprzed wieku pomiędzy X-wingiem a TIE/ln.

Główne uzbrojenie myśliwca, czyli działka laserowe L-s9.3, rozmieszczone są równomiernie na obwodzie okrągłego kadłuba. Predatora wyposażono w hermetyczną kabinę zwiększającą wygodę pilotów, dzięki czemu dłużej pozostają oni w zdatnej do walki kondycji. Maszyna ma wbudowany hipernapęd, co uniezależniło ją od okrętów - nosicieli i pozwoliło na prowadzenie dalekich rajdów wyłącznie przy pomocy trudniej wykrywalnych myśliwców. Równocześnie Predatory pozostały głównym elementem obronnym imperialnych okrętów, skutecznie pełniąc rolę myśliwców eskortowych i przechwytujących. Zgodnie z tradycją, w hangarach nie są one trzymane na powierzchni lądowiska, lecz podwiesza się je na specjalnych szynach, co pozwala zaoszczędzić sporo powierzchni na rzecz innych pojazdów, jak chociażby transportowce czy promy. Kolejną ułatwiającą to cechą jest możliwość złożenia do tyły charakterystycznych płatów ogniw słonecznych, znacząco zmniejszając przekrój poprzeczny myśliwca.

Płaty te pełnią nie tylko rolę dodatkowego źródła energii. Dzięki wykorzystaniu technologii pozyskanej od Chissów, sa one również akceleratorami jonowymi zwiększającymi sprawność napędu, a dodatkowo służą jako generatory pola osłon oraz hipernapędu. Dzięki swoim skrzydłom Predatory pewnie dzierżą wsród współczesnych sobie jednostek palmę pierwszeństwa jeżeli chodzi o zwrotność, plasują się natomiast na szarym końcu pod wzgledem niezawodności i z reguły spędzaja bardzo dużo czasu w hangarach naprawczych.

Myśliwiec Predator występuje zasadniczo w dwóch wersjach, różniących się zewnętrznie kształtem iluminatora kokpitu. Maszyny przeznaczone dla dowódców eskadr posiadają szyby w stylu dawnych TIE, w stożek z ośmiu szyb zwieńczony ośmiokątem. Predatory "szeregowe" mają natomiast w miejscu iluminatora rząd szczelin, co sugeruje niejako, że ich piloci latają bardziej na ślepo. Jest to jednak przeważnie złudzenie, gdyż mniejsza widoczność "przez szyby" jest rekompensowana zastosowaniem zaawansowanych systemów wykrywania i wyświetlania, które prezentują pilotowi sytuację panującą w kosmosie wokół niego. Oczywiście prezentują tylko tak długo, jak długo funkcjonują... dlatego w efekcie lobbingu pilotów z czasem maszyny ze "szparami" zaczęto wymieniać na te z tradycyjnym kokpitem.

Myśliwce typu Predator stały się podstawowymi maszynami Imperium za czasów Roana Fela i głównym elementem skrzydła lotniczego Gwiezdnych Niszczycieli typu Pellaeon. Wzięły udział w ataku na Akademię Jedi na Ossusie przeprowadzonym przez Sithów, a następnie wraz z całą flotą imperialną służyły Darthowi Kraytowi. Predatory były również zwyczajowym indywidualnym środkiem transportu Rycerzy Imperialnych, wykorzystywanym zarówno do dalszych podróży, jak i do działań bojowych, często operując z pokładów zmodyfikowanych promów typu Sigma. Na myśliwcach tych latała m.in. Gunn Yage oraz Rycerze Imperialni Antares Draco i Ganner Krieg. Na bazie Predatora stworzono też podstawowy imperialny bombowiec tej ery - Neutralizer.

pełna nazwa: Predator-class Starfighter producent: Sienar Fleet Systems
polska nazwa: myśliwiec typu Predator w slangu: eyeball - gała
prędkość: 12 wytrzymałość: 100
w atmosferze: 1500 km/h osłony: 30
hipernapęd: 1 zwrotność: ?
uzbrojenie:
  • 4 działka laserowe (sprzężone) o mocy 150
długość: ? m
załoga: 1
pasażerowie: -
ładowność: 0.07 t
cena (nowy):
używany:
w użyciu od / do: wojna sithańsko-imperialna
Źródła:
  • Legacy Era Campaign Guide
  • Essential Guide to Warfare
^ wróć do góry

Neutralizer

Neutralizer. Autor i źródło obrazka: Legacy Era Campaign Guide, WotC
Neutralizer
(Legacy Era Campaign Guide, WotC)
link bezpośredni dodaj do porównywarki

Neutralizer to stworzony na podstawie myśliwca typu Predator bombowiec wielozadaniowy przeznaczony przede przede wszystkim do ataków na umocnione cele naziemne. Powstał on w trakcie wojny sithańsko-imperialnej w odpowiedzi na konkretne zapotrzebowanie na maszynę zdolną wyrządzić w jednym przelocie znaczące szkody siłom wojskowym Sojuszu Galaktycznego, przełamać ufortyfikowane linie obronne lub zniszczyć strategiczne umocnienia.

W porównaniu do jednostki, od której się wywodzi, myśliwcowi rozbudowano kadłub, zapewniając miejsce do przenoszenia zapasu dziesięciu torped protonowych, które stanowią jego główne uzbrojenie i pozwalają zagrozić lepiej opancerzonym celom. Zwiększono również nieco moc osłon, a równocześnie udało się nie utracić jednego z głównych atutów Predatora, czyli wysokiej prędkości maksymalnej. Utracono wprawdzie nieco ze zwrotności, jednak nadal Neutralizer może się poszczycić ponadprzeciętną wartością tej charakterystyki. Maszyna jest nadal jednoosobowa, co sprawia, że pilot ma dość dużo do roboty, jednak dzięki temu nie trzeba było zbyt mocno zmieniać konstrukcji kokpitu, co pozwoliło na przyspieszenie prac projektowych oraz ułatwia utrzymanie i naprawy myśliwca przez mechaników doświadczonych w utrzymaniu Predatorów.

W przeciwieństwie do ich pierwowzorów, bombowców typu Neutralizer zbudowano względnie niewielką ilość, nie były one bowiem już tak bardzo potrzebne po upadku Sojuszu Galaktycznego. Ich wykorzystanie na szerszą skalę rozpoczęło się ponownie dopiero w momencie wybuchu konfliktu między siłami Sithów a oddziałami lojalnymi Imperatorowi Felowi. Neutralizery bywały wówczas używane między innymi do "zneutralizowania" sił imperialnych podejrzewanych o sprzyjanie obalonemu władcy.

pełna nazwa: Neutralizer-class Bomber producent: Sienar Fleet Systems
polska nazwa: Bombowiec typu Neutralizer w slangu: -
prędkość: 12 wytrzymałość: 120
w atmosferze: 1500 km/h osłony: 40
hipernapęd: 1 zwrotność: 28
uzbrojenie:
  • podwójne średnie działko laserowe o mocy 150
  • 1 wyrzutnia torped protonowych (10 pocisków) o mocy 270
długość: ? m
załoga: 1
pasażerowie: -
ładowność: 0.11 t
cena (nowy):
używany:
w użyciu od / do: wojna sithańsko-imperialna
Źródła:
  • Legacy Era Campaign Guide
^ wróć do góry
Reklama: Needa Gips

<<  wróć na główną ^ wróć do góry