Sluis Van: statki kosmiczne Star Wars: 229 opisów. Od ponad 11 lat w Internecie i HoloNecie. Najlepsze stocznie w Galaktyce witają 28.8.2008 EI.
Szukaj:
Plugin do Firefoxa (?)

B-wing

B-wing. Źródło obrazka: zbiory autora

Historia tego myśliwca zaczęła się, gdy siły rebelianckie w przeciągu bardzo krótkiego okresu doznały szeregu klęsk z rąk imperialnych fregat eskortowych. Okazało się, że jednostki Sojuszu nie są w stanie skutecznie atakować konwojów chronionych przez okręty przeznaczone specjalnie do walki z myśliwcami. Ponieważ od powodzenia takich ataków zależała duża część zaopatrzenia Sojuszu, a więc i jego przyszłość, niejaki komandor Ackbar w krótkim czasie przekonał Radę o konieczności budowy nowego statku, przeznaczonego do zadań szturmowych i mogącego zastąpić wysłużone maszyny typu Y. Przy współpracy Verpinów - insektoidów z układu Roche - zbudowano nowy myśliwiec, którego dwie pierwszoplanowe cechy to duża siła ognia i odporność na uszkodzenia.

Prace badawczo-konstrukcyjne pierwszych prototypów prowadził zespół verpińskich techników z kolonii Slayn i Korpil pod kierownictwem przydzielonego przez Sojusz Ackbara. Projekt ten, nazwany Shantipole, nie miał jednak szczęścia, jeden ze współpracowników Ackbara był bowiem imperialnym agentem. Po wyprodukowaniu zaledwie dwóch prototypów nowej maszyny instalacje w pasie Fara zostały zaatakowane i przejęte przez siły Imperium. Ackbar wraz z ocalałymi pracownikami projektu zdołał wprawdzie uciec w ostatniej chwili, jednak asteroida z całą dokumentacją projektu oraz dwoma pototypami myśliwca została przejęta przez Imperium. Dzięki wsparciu rebelianckiego oddziału specjalnego wkrótce udało się odzyskać dane projektowe oraz oba myśliwce, całe zamieszanie znacznie opóźniło jednak przygotowania do rozpoczęcia seryjnej produkcji nowej wersji myśliwca.

B-W powstaje w dwóch podstawowych podtypach, z których każdy to istna etażerka z różnego rodzaju broni, na myśl o której większość pilotów co mniejszych od korwety jednostek kosmicznych może poczuć się mocno niepewnie. Pierwszy z nich to wersja szturmowa, uzbrojona w trzy działka jonowe na końcach skrzydeł, dwa (w niektórych egzemplarzach - cztery) autoblastery dalekiego zasięgu pod kabiną pilota i ciężkie działo laserowe na końcu pionowego płata. To ostatnie jest zdolne wyrzdzić dużą krzywdę nawet silnie opancerzonym celom, może też strzelać ogniem ciągłym o znikomej sile, pełniącym rolę swoistego połączenia urządzenia namierzająco/skanującego i wskaźnika celu. Maszyna w takiej konfiguracji przeznaczona jest przede wszystkim do ataków na duże cele - okręty i instalacje orbitalne wroga. Drugi podtyp B-W przystosowany jest do zadań o profilu nieco bardziej "myśliwskim" i zamiast ciężkiego lasera i blasterów wyposażony jest w trzy jednakowe działka laserowe, a do tego te same działka jonowe. Oprócz tego w skład wyposażenia każdej z wersji wchodzą dwie wyrzutnie torped o robiącej wrażenie pojemności 6 pocisków każda. Stosunkowo łatwo może też być B-wing przezbrojony w jeszcze inne środki bojowe, przez wymianę całych modułów uzbrojenia.

Systemy celownicze i stabilizacyjne B-winga należą niemal do dzieł sztuki i znacznie ułatwiają atakowanie rozmaitych celów, chociaż - z drugiej strony - są bardzo delikatne i podatne na uszkodzenia w przypadku trafienia bezpośredniego. O ile w normalnych warunkach pilot B-W może ostrzeliwać cel zmieniając równocześnie konfigurację płatów maszyny celem unikania ataków przeciwnika (pierwotna wersja tego systemu stosowana była w rozmaitych statkach verpińskich do polepszenia orientacji pilota i ułatwienia wykonywania uników w czasie lotów w polu asteroid systemu Roche), o tyle bez wsparcia systemów stabilizujących pilotaż i walka przy użyciu tej maszyny staje się naprawdę ciekawym wyzwaniem - zwłaszcza jeśli kokpit "zatnie się" w jakimś nietypowym położeniu. System stabilizacji obrotowego kokpitu powoduje też, że B-wing wymaga jeszcze dłuższego czasu obsługi niż jego myśliwski partner tej samej generacji - A-W. Pewną wadą tej maszyny jest też nadmierna emisja energii cieplnej, a co za tym idzie, silna sygnatura termiczna, pozwalająca na stosunkowo łatwe wykrycie i identyfikację B-W nawet z dużej odległości. Podczas bitwy pod Endorem okazało się też, że długie operowanie na granicy możliwości technicznych tej maszyny może prowadzić do przegrzewania się i usterek poszczególnych komponentów myśliwca - szczególnie tych bardziej czułych i precyzyjnych, jak na przykład systemy wykrywania.

Historia bojowa B-winga na krótko po wprowadzeniu do służby jest dość pouczająca. W czasie jednej z pierwszych misji wykonywanych przez B-W przed pojedynczą maszyną tego typu w panice uciekło pół dywizjonu maszyn typu TIE. Maszyna okazała się też niesamowicie skuteczna w niszczeniu imperialnych pól minowych oraz okazała się być w stanie skutecznie działać przeciw Gwiezdnym Niszczycielom - pod Endorem wykazano, że pojedyncza eskadra tych maszyn jest w stanie poradzić sobie samodzielnie z ISD. Klęską zakończył się natomiast rajd na pas asteroidów Fara: wysłany bez eskorty myśliwskiej dywizjon B-W wpadł w pułapkę i został rozproszony i wycięty w pień przez TIE Fightery.

Jak wykazały te wydarzenia oraz późniejsza praktyka, B-wing doskonale sprawdza się w misjach szturmowych, jednak nie ma większych szans w walce z dużo od siebie zwrotniejszymi myśliwcami (jak np. T/I), przez co wymaga silnej eskorty. Z drugiej strony, grupa tych maszyn tworzy istny walec, mogący przejechać przez formację myśliwców wroga bez większych draśnięć, równocześnie dziesiątkując przeciwnika. Niedobitki mogą potem zostać wykończone przez zwrotniejsze myśliwce przewagi powietrznej, a B-wingi kontynuują szarżę - są więc swoistym odpowiednikiem staropolskiej husarii... także jeśli chodzi o kwestie finansowe: pojedyncza maszyna kosztuje 220 tys. kredytów, dlatego też, podobnie jak A-wing, B-W był dosyć rzadko stosowany w pierwszych etapach wojny. Później sukcesywnie przezbrajano w nowe maszyny wszystkie grupy dotychczas wyposażone w Y-wingi. Wersją rozwojową tej konstrukcji stał się zaś B-wing E oraz E2.

pełna nazwa: Slayn&Korpil B-wing Heavy Assault Starfighter producent: Kolonie verpińskie Slayn i Korpil
polska nazwa: Myśliwiec szturmowy typu B, B-wing {Be-łing}. w slangu: cross - krzyżak
prędkość: 6 wytrzymałość: 90
w atmosferze: 950 km/h osłony: 60
hipernapęd: klasa 2 długość: 16.9 m
uzbrojenie:
  • 1 ciężkie działko laserowe o mocy 210
  • 2 autoblastery (sprzężone) o mocy 90
  • 3 działka jonowe (sprzężone) o mocy 120
  • 2 wyrzutnie torped (12 sztuk) o mocy 270
załoga: 1
pasażerowie:
ładowność: 0.045 t
cena (nowy): 220000 cr
używany: 120000 cr
^ do góry | link bezpośredni
Reklama: Twoje Imperium i Twój Wookiend