ponad 20 lat, 525 opisów statków kosmicznych

Rakieta diamentowo-borowa

Rakieta diamentowo-borowa (Diamond boron missile). Źródło obrazka: The New Essential Guide to Weapons and Technology, DelRey

Jedną z wad zwykłego pocisku rakietowego jest fakt, że dobrze wyszkolony lub mający wyjątkowe szczęście pilot jest w stanie zestrzelić go w locie przy pomocy broni energetycznej, w szczególności - lasera lub szybkostrzelnego blastera. Również większe jednostki mogą bronić się przed atakiem dokonanym z użyciem rakiet lub bomb kosmicznych przez otwarcie ognia z całego posiadanego uzbrojenia pokładowego i próbę zestrzelenia głowic, zanim dotrą do celu. Zdarzały się nawet przypadki wykorzystywania do zwalczania bomb i ciężkich rakiet zaawansowanych technicznie pocisków kierowanych... Dlatego w okresie wojen klonów kilka firm niezależnie podjęło pracę nad opracowaniem pocisku, który byłby chociaż w części odporny na te zagrożenia. W rezultacie badań opracowano rakietę diamentowo-borową, wyposażoną w pancerz zapewniający jej bezpieczeństwo przed ogniem broni energetycznej klasy stosowanej na myśliwcach czy w większości artylerii przeciwlotniczej.

Pocisk ten, odpalany ze standardowej wyrzutni rakiet, wyposażony jest w wachlarzowaty dodatkowy pancerz, który otwiera się w momencie zbliżania się do celu. Osłona ta jest w stanie wytrzymać wielokrotne pojedyncze trafienia z lekkich i średnich działek laserowych, pozwalając głowicy na osiągnięcie celu i detonację w jego pobliżu. Dodatkowo rakieta posiada dwa wysuwane stateczniki zwiększające jej zwrotność oraz zapewniające nieco dodatkowej ochrony.

Rakieta diamentowo-borowa jest bardzo szybka i posiada zapas paliwa wystarczający na 10 minut lotu. Ponieważ jej przedmiotem jednorazowego użytku, a jej wykonanie - a szczególnie koszt pancerza - jest wyjątkowo kosztowne, postanowiono zainwestować nieco więcej w siłę rażenia pocisku. Zastosowany ładunek wybuchowy daje pole rażenia o promieniu od 50 do nawet 500 metrów od centrum eksplozji, co czyni ten pocisk wyjątkowo skutecznym przeciw formacjom myśliwskim czy do ataków powierzchniowych na infrastrukturę naziemną lub kosmiczną przeciwnika. Można przy jego pomocy skutecznie oczyścić pole minowe, a nawet zaatakować ciężki krążownik licząc na uszkodzenie bądź zniszczenie rozmieszczonych na jego kadłubie systemów wykrywania czy uzbrojenia. Rakieta jest szczególnie skuteczna przeciw grupom mniejszych jednostek przeciwnika lecących w ścisłym szyku. Z reguły ich pola ochronne zachodzą wówczas na siebie i wzmacniają się, co czyni je dużo bardziej odpornymi na wiązki z broni energetycznej... Jednak metoda ta nie działa na pociski fizyczne, dla których taka osłona nie stanowi żadnej przeszkody.

Rakiety diamentowo-borowe zaczęto wprowadzać na wyposażenie floty podczas wojen klonów (uzbrajane były w nie niektóre korwety Marauder), a głównymi odbiorcami tego wyposażenia były stworzone już po zakończeniu tego konfliktu imperialne krążowniki rakietowe typu Broadside. Wkrótce jednak okazało się, że cena jednostkowa nowej broni sprawia, że jest ona nieekonomiczna i po pierwszej turze zakupów z pocisków tych zrezygnowano, przynajmniej jeśli chodzi o wykorzystanie masowe. Zainteresowanie nimi odrodziło się dopiero w okresie bitwy o Hoth, kiedy Imperium ponowiło intensywne prace nad nowymi technologiami. W rakietę diamentowo-borową uzbrojono na przykład Suprosę, frachtowiec Mobquet Custom przewożący plany drugiej Gwiazdy Śmierci. Podczas rebelianckiego ataku na ten frachtowiec jedyna odpalona przez Suprosę rakieta diamentowo-borowa zniszczyła cztery ciężkie myśliwce BTL-S3 Y-wing, co jest dobitnym dowodem jej skuteczności.

Pocisk wykorzystany podczas galaktycznej wojny domowej należał do stworzonego przez Sienar Fleet Systems typu MS-15. Rakietę tę można było zaprogramować na eksplozję w wyznaczonym miejscu lub na zbliżeniowe wyzwolenie ładunku, przy czym jej pokładowy komputer mógł otrzymać dyrektywę uruchomienia sekwencji zapłonowej dopiero w momencie, gdy systemy wykrywania pocisku doniosą, że w zasięgu rażenia znajduje się określona minimalna ilość celów. Rakieta mogła być również sterowana zdalnie, jednak sygnał naprowadzający był dość podatny na zakłócanie łączności.

Nadal wysokie koszta produkcji, jak również kilka wypadków z wadliwymi głowicami eksplodującymi w transporcie czy w magazynach sprawiły, że i ten model nie wszedł do powszechnego użycia, chociaż SFS kontynuował prace nad udoskonaleniem tej broni.

link bezpośredni ^ wróć do góry
Sienar Fleet Systems MS-15 Diamond boron missile
siła: ? zasięg: ? cena: 20000
system naprowadzania: ? w atmosferze: ? km masa: ? t
Reklama: Kneez, Nailz and Fingerz - trzech panów windykatorów

<<  wróć na główną ^ wróć do góry