ponad 20 lat, 531 opisów statków kosmicznych

Lądownik MT/191 (MT/191 Dropship)

Lądownik MT/191. Autor i źródło obrazka: Death Star Technical Companion, WEG
Lądownik MT/191
(Death Star Technical Companion, WEG)
link bezpośredni dodaj do porównywarki

Lekkie barki desantowe takie jak Meller & Dax MT/191 stanowią zazwyczaj trzon pierwszego rzutu atakującego powierzchnię danej planety. Zadaniem przewożonych na ich pokładach oddziałów w sile kompanii jest stworzyć, zabezpieczyć i utrzymać przyczółki dla większych sił naziemnych, które nadlecą, gdy tylko sytuacja nieco się wyjaśni. Ze względu na naturę tego zadania, konieczność uzyskania zaskoczenia taktycznego, jak również na fakt, że czasem trzeba zdążyć na ziemię przed uruchomieniem przez obrońców tarcz planetarnych, lądowniki pierwszego rzutu skonstruowane są w bardzo specyficzny sposób.

Wszystko podporządkowane jest konieczności jak najszybszego dostania się na powierzchnię planety i wysadzenia desantu - najczęściej pod ogniem wroga. Dlatego też aż do ostatniej fazy lotu, czyli rozpaczliwego hamowania za pomocą silników rakietowych tak, żeby za bardzo nie rozbić jednostki i jej ładunku przy uderzeniu w ziemię, nikt nie przejmuje się zbytnio drobiazgami takimi jak zmniejszanie prędkości przy wejściu w atmosferę, nieco zbyt wysoka temperatura kadłuba itp. Osłony energetyczne czy cząsteczkowe, chroniące pojazdy kosmiczne przed rozgrzewaniem się przy wejściu w atmosferę, w przypadku stosowanego przez lądowniki sposobu lotu nie wytrzymują wiele czasu, a ponadto są łatwiejsze do wykrycia przez czujniki. Dlatego przed startem (lub odpaleniem) z okrętu macierzystego, kadłub jednostki pokrywany jest specjalną warstwą ablacyjną zwaną VACX, chroniącą go przed uszkodzeniami i roztopieniem się w wyniku tarcia o atmosferę. Pokrycie takie jest jednorazowe, ale po pierwsze - opłacalne, a po drugie - nikt nie wpadł jeszcze na lepszy pomysł.

Dolot do celu jest więc bardzo szybki (prędkość 1200 km/h w swobodnym spadku), efektowny i, przede wszystkim, niezapomniany dla załogi i pasażerów, zwłaszcza jeżeli pilotowi niezupełnie wszystko pójdzie dobrze. Aby zmniejszyć nieprzyjemne uczucia i zwiększyć przeżywalność załogi, lądownik jest wprawdzie wyposażony w skomplikowane systemy tłumiące przeciążenia, ale i tak nie zawsze do końca redukują one efekty turbulencji czy gwałtownego hamowania pod koniec lotu. Kiedy już jednostka ta dotknie w końcu ziemi, przychodzi czas na wysadzenie desantu. W przypadku MT 191 jest to 160 żołnierzy oraz należący do nich lekki sprzęt.

Jedynym stałym uzbrojeniem MT/191 jest pojedyncze lekkie działko laserowe umieszczone nad kokpitem. Podczas samego zrzutu musi być ono ukryte wewnątrz kadłuba, wysuwane jest jedynie w pierwszej fazie lotu w przypadku konieczności samoobrony, oraz ewentualnie już na powierzchni planety, do zwalczania lekko opancerzonych celów naziemnych. Jako że nie dysponuje ono imponującą siłą i polem ognia, a pancerz Meller & Dax też niespecjalnie sprawdza się w konfrontacji z bronią laserową ciężkich myśliwców kosmicznych, zazwyczaj lądowniki liczą przede wszystkim na szybkość lotu, dużą ilość współtowarzyszy oraz eskortę złożoną z maszyn typu TIE. Standardowa doktryna imperialna zakłada również wstępne bombardowanie strefy zrzutu bezpośrendio przed lądowaniem, co ma unieszkodliwić ewentualne pozycje obronne czy ciężko opancerzone pojazdy bojowe wroga.

Po wylądowaniu i wysadzeniu wojska lądownik pozostaje najczęściej na ziemi aż do czasu wyjaśnienia się sytuacji - w normalnych warunkach prędkością lotu nie przewyższa najwolniejszych transportowców, przez co w sytuacji bojowej nie miałby wiekszych szans na przetrwanie. Kiedy do desantu dołączą siły główne, a przewaga powietrzna po stronie atakujących będzie całkowita, flota desantowa może spokojnie powrócić na okręty macierzyste.

Promy tego typu są używane przede wszystkim przez Imperium, bazują między innymi na pokładach Gwiezdnych Niszczycieli i wchodziły w skład sił skoszarowanych na Gwieździe Śmierci. Stosunkowo niewielka ilość egzemplarzy znalazła się też w rękach rebelianckich sił specjalnych, które wykorzystują je jako promy i desantowce. Ze względu na problemy z pozyskaniem VACX lub znalezieniem dla niej rozsądnego zamiennika (kilka pomysłów okazało się nie być rozsądnymi w dość spektakularny, można by nawet powiedzieć: wybuchowy sposób), lądowniki te nie mogą być jednak używane w roli "cegły" tak często, jak pragnęliby tego ich rebelianccy użytkownicy.

Rozbudowaną wersją MT/191 jest kuatowski F-7 Landing Brick, przenoszący mniej wojska, ale za to dostosowany do transportu cięższego sprzętu.

pełna nazwa: M&D MT/191 Dropship producent: Meller & Dax
polska nazwa: Barka desantowa, lądownik typu MT/191 w slangu: cegła
prędkość: 2 (przy zrzucie: 10) wytrzymałość: 120
w atmosferze: 650 (przy zrzucie: 1200) km/h osłony: 30
hipernapęd: - zwrotność: 18
uzbrojenie:
  • 1 lekkie działko laserowe o mocy 30
długość: 52.5 m
załoga: 1
pasażerowie: 160
ładowność: 200 t
cena (nowy): 250 000 kr
używany:
w użyciu od / do: galaktyczna wojna domowa
Źródła:
  • Rules of Engagement: The Rebel SpecForce Handbook
  • Imperial Sourcebook
  • Death Star Technical Companion, 2nd Edition
^ wróć do góry
Reklama: Firma Developerska Romek Wesoly Ltd.

<<  wróć na główną ^ wróć do góry