ponad 20 lat, 524 opisy statków kosmicznych

promień ściągający

promień ściągający (Tractor Beam). Źródło obrazka: gra TIE Fighter - LucasArts

Promień ściągający nie jest zazwyczaj klasyfikowany jako broń w ścisłym tego słowa znaczeniu, jako że z reguły nie uszkadza atakowanego obiektu. Działając na zasadzie odwróconego repulsora, promień ściągający łapie natomiast cel i - jeśli ma do tego wystarczającą moc - przyciąga go w kierunku macierzystej jednostki. Jeżeli obiekt przyciągany ma masę własną większą od przyciągającego, dzieje się oczywiście odwrotnie.

Cywilnych zastosowań emiterów promienia ściągającego jest wiele - od przenoszenia kontenerów w magazynach czy przez holowniki, poprzez wspomaganie dokowania mało zwrotnych lub uszkodzonych jednostek (lub maszyn typu TIE przy ich podwieszaniu), aż do stosowania ich w przemyśle do przenoszenia materiałów i półproduktów, jak również montowania gotowych wyrobów.

Większość okrętów wyposażona jest również w dużo silniejsze i bardziej zaawansowane technicznie emitery promienia ściągającego przeznaczone do zastosowań bojowych. Jednostka liniowa może w ten sposób pochwycić mniejszy okręt lub transportowiec wroga, czy też przemytników, aby wciągnąć go do doków, dokonać jego inspekcji, abordażu, czy też po prostu ułatwić artylerii głównej wstrzelanie się w niego. Z tych samych powodów broń ta jest bardzo chętnie wykorzystywana przez łowców nagród czy siły porządkowe - chociaż jej warianty instalowane na kanonierkach, patrolowcach czy transportowcach bojowych dysponują z reguły mniejszą mocą. Bardziej zaawansowane sposoby użycia, stosowane już tylko przez największe okręty, to na przykład osłonięcie się kadłubem jednego z wrogów przed ostrzałem innych.

W Imperium eksperymentowano również - pod wodzą admirała Zaarina - z wyposażaniem w promień ściągający myśliwców. Pochwycenie wrogiej maszyny w stożek rażenia pozwala zniwelować jej przewagę zwrotności, co w walce ze znacznie zwrotniejszym przeciwnikiem jest bezcenne. W sytuacji przewagi liczebnej wroga użycie tej metody nawet wobec mało zwrotnych maszyn znacząco skraca czas eliminacji pojedynczego przeciwnika, a więc daje więcej czasu na uniki i wypracowanie dobrej pozycji do następnego ataku. widywano też przypadki, kiedy to promieniem ściągającym obezwładniano myśliwiec wroga tylko po to, aby wymusić jego kolizję z większym okrętem czy instalacją orbitalną - oczywiście najlepiej również należącą do przeciwnika.

Przykładem emitera promienia ściągającego wykorzystywanego do wsparcia lądowania transportowców i myśliwców może być kosztujący 12 tys. kredytów produkt firmy Arakyd. Na lekkich frachtowcach zainstalować można na przykład system Bonadon Cargo-Mover, a wyspecjalizowane holowniki (np. CRX-Tug) korzystają z superprecyzyjnych, dysponujących dużą mocą urządzeń w rodzaju FeatherTouch (Dotyk puchu) Hansena. Prawdziwa waga ciężka to natomiast emitery w rodzaju Phylon Q7, montowane na okrętach liniowych lub stacjach bojowych, zdolne przechwytywać myśliwce i frachtowce oraz w wielu przypadkach również okręty wojenne.

Klasycznym i odkrywanym ciągle na nowo sposobem wyrwania się z objęć wrogiego promienia ściągającego jest ukrycie się przed nim za jakąś przeszkodą, lub też odpalenie pocisku mylącego i gwałtowna zmiana kursu. Jeśli uda się zmylić automatykę i personel sterujący emiterem promienia (a to zależy zarówno od technologii, zapasu mocy, jak i umiejętności po obu stronach), to zamiast prawdziwego celu ściągnie on do siebie wabik. A jeżeli wabik okaże się równocześnie miną lub torpedą, to problem może zostać rozwiązany na dłużej...

Systemy sterujące promienia ściągającego niezbyt dobrze radzą też sobie z dużą ilością małych celów, stąd zdarzało się, że przemytnicy wyrzucali swój ładunek - szczególnie, gdy był sypki - aby ukryć się przed tą bronią za chmurą "śmieci". Ilość celów pozornych musiała jednak być rzeczywiście duża, a poza tym po kilku spektakularnych użyciach tej techniki w okresie kampani wielkiego admirała Thrawna imperialna flota zaczęła wypracowywać środki zaradcze wobec stosowania tej taktyki.

link bezpośredni ^ wróć do góry
Arakyd Flight Bay Tactor Beam
siła: 90 zasięg: - cena: 12000
system naprowadzania: 6 w atmosferze: - km masa: ? t
Bonadon Cargo-Mover Tactor Beam
siła: 60 zasięg: 15 cena: 8000
system naprowadzania: 6 w atmosferze: 1.5 km masa: 15 t
Hansen FeatherTouch Tractor Beam
siła: 150 zasięg: 30 cena: ?
system naprowadzania: 9 w atmosferze: 3 km masa: ? t
KDY Phylon Q7 Tractor Beam
siła: 450 zasięg: 30 cena: ?
system naprowadzania: 12 w atmosferze: 60 km masa: ? t

sieć Connera

sieć Connera (Conner Net / Conner Web). Źródło obrazka: Thrawn Trilogy Sourcebook, WEG

Sieci Connera to specyficzny rodzaj broni używany zazwyczaj przez siły porządkowe, ale stosowany też przez złodziei statków kosmicznych i każdego, kto potrzebuje pilnie opuścić jakieś miejsce nie chcąc siedzącej na karku pogoni. Sieć zazwyczaj spoczywa sobie spokojnie w zasobniku, który można odpalić z wyrzutni rakiet, śluzy lub ładowni. Zanim zasobnik zdąży uderzyć w cel, oddzielają się od niego indywidualne moduły prowadzące, rozwijając sieć i pozwalając jej pokryć duży obszar.

Kiedy cel dostanie się już w jej objęcia, umieszczone w zasobniku generatory zaczynają emitować prąd elektryczny, który płynąc przez sieć działa na pochwycone statki w sposób przypominający nieprzerwany ostrzał z działa jonowego, w efekcie kompletnie je unieszkodliwiając. Jako, że mocy starcza takiemu generatorowi na parę godzin, zazwyczaj jedynym ratunkiem dla 'przyciśniętych do lądowiska' w ten sposób ofiar jest czekanie na pomoc z zewnątrz.

Istnieje wiele modeli sieci Connera. Pierwsze, oryginalne modele dało się stosować tylko przeciwko celom spoczywającym na lądowiskach, później opracowano też wersje do wykorzystania w przestrzeni kosmicznej lub atmosferze - przeciw obiektom ruchomym. Niektóre modele emitują jeden potężny impuls mający za zadanie unieszkodliwić systemy pokładowe celu, inne utrzymują stałe napięcie, uniemożliwiając również prowadzenie napraw. Różne są też kształty i powierzchnia sieci - standardowo jest to koło o promieniu 25 metrów. W czasach Nowej Republiki dość dużą popularność zyskała nowoczesna sieć Type IV produkcji SoroSuub, charakteryzująca się 50-metrową średnicą i utrzymująca przepływ prądu przez około godzinę, chyba, że otrzyma odpowiedni sygnał radiowy z jednostki macierzystej. Można jej użyć zarówno w przestrzeni, jak i w atmosferze, a pojedynczy zasobnik kosztuje ok. 5000 kredytów.

Użycie sieci Connera było jednym z głównych czynników, które pozwoliły Lando Calrissianowi wygrać słynną bitwę pod Tanaab (i przy okazji niewielkie zakłady piwowarskie - ale to już zupełnie inna historia...)

link bezpośredni ^ wróć do góry
Conner Ship Systems Net Type I Restraining Net
siła: 300 zasięg: - cena: 5000
system naprowadzania: - w atmosferze: 100 km masa: ? t
SoroSuub Web Type IV Ship Restraining Net
siła: 150 zasięg: 10 cena: 5000
system naprowadzania: 6 w atmosferze: 1 km masa: ? t

Metaliczno-krystaliczny przesuwnik fazowy

Metaliczno-krystaliczny przesuwnik fazowy (Metal-Crystal Phase Shifter). Źródło obrazka: The New Essential Guide to Weapons and Technology, DelRey

Metaliczno-krystaliczny przesuwnik fazowy to nie jest nazwa, jakie zwykło nadawać się uzbrojeniu... Ale większość uzbrojenia ma za sobą długą historię użycia, a MKPF powstał dopiero około dekady po bitwie o Yavin, jako jeden z projektów Laboratorium Otchłani prowadzony przez współtwórcę superlasera Gwiazdy Śmierci, Doxina.

Główną ideą działania tej broni jest emitowanie pola wpływającego destrukcyjnie na krystaliczną strukturę metali, co w zamyśle miało prowadzić do zamiany celu - czyli kadłuba wrogiej jednostki - w drobny proszek. Po skonstruowaniu prototypu okazało się, że pole faktycznie jest w stanie objąć swoim działaniem obszary o średnicy około 300 metrów położone nawet wiele kilometrów od emitera, nie niszczy jednak całkowicie pancerza. Pożądany efekt obejmuje bowiem sumarycznie tylko jeden procent powierzchni kadłuba, jest jednak skoncentrowany wielopunktowo, co sprawia, że w poszyciu celu pojawiają się setki lub nawet tysiące mikroszczelin i mikropęknięć. Prowadzi to do gwałtownego osłabienia konstrukcji kadłuba i szybkiej dekompresji, o tyle groźniejszej, że nie da się przed nią uchronić po prostu zamykając grodzie - trzeba by mieć drugi, wewnętrzny kadłub ochronny i dopiero jego zahermetyzować. Przeciw broni tej nie są skuteczne tradycyjne osłony, a obroną może być w zasadzie tylko naturalna odporność pancerza - lub kontratak celem zniszczenia emitera pola. Użycie przesuwnika nie jest również widoczne na pierwszy rzut oka, stąd atakujący ma duże szanse na uniknięcie wykrycia, a na pokładach zaatakowanych jednostek z reguły przez dłuższy czas panuje konsternacja i brak zrozumienia, co tak naprawdę się dzieje.

Pierwszy egzemplarz przesuwnika fazowego został skonstruowany z wykorzystaniem jako emitera soczewki z eksperymentalnego superlasera i uległ zniszczeniu podczas ataku sił Nowej Republiki na Laboratorium Otchłani, uprzednio zniszczywszy republikańską korwetę typu CR90. Admirał Daala uciekając zabrała jednak plany tego urządzenia i ponad dekadę później wyposażyła w jego udoskonalone warianty część okrętów ze swojej floty, co dawało im przewagę nad korzystającym wyłącznie z tradycyjnej broni wrogiem.

link bezpośredni ^ wróć do góry
Laboratorium Otchłani MCPS Quarter Scale Prototype Metal-Crystal Phase Shifter
siła: 375 zasięg: 300 cena: -
system naprowadzania: 6 w atmosferze: - km masa: ? t

Generator pola grawitacyjnego

Generator pola grawitacyjnego (Gravity Well Generator). Źródło obrazka: zbiory autora

Generator pola grawitacyjnego jest podstawową i najbardziej zaawansowaną bronią blokadową mającą na celu uniemożliwienie wrogowi podróży w nadprzestrzeni. Wcześniej wykorzystywano w tym celu asteroidy, bryły lodowe czy inne masy sztucznego lub naturalnego śmiecia kosmicznego umieszczanego na trasach przelotów, albo też miny grawitacyjne, jednak było to rozwiązanie dużo mniej wygodne i skuteczne. Śmieci i miny trzeba bowiem rozmieszczać w odpowiednich miejscach a potem zbierać, co zajmuje dużo czasu i angażuje znaczną ilość środków (stworzono również kwantowe przerywacze zero-pola hipernapędu, które jednak potrzebowały zbyt wiele mocy i niszczyły hiperpole nie tylko jednostek wroga, ale i własnych). Tymczasem generator można wyłączać i włączać na zawołanie, a od czasu zainstalowania tych urządzeń na okrętach wojennych są one również względnie łatwe do przemieszczania w przestrzeni.

Generatory pola grawitacyjnego nie wytwarzają, wbrew swojej nazwie, pola grawitacyjnego, ani nie są w stanie przyciągać czy odpychać innych jednostek. Ich rolą jest emitowanie fal, które symulują cień grawitacyjny ciała niebieskiego o znaczącej masie - takiego, które uniemożliwiałoby podróż w nadprzestrzeni i groziło tragiczną w skutkach kolizją. Oszukane przez ten system czujniki statków kosmicznych reagują na wejście w taki "obszar grawitacji" awaryjnym odcięciem hipernapędu, co w najlepszym razie skutkuje awaryjnym wyjściem podróżującej w nadprzestrzeni jednostki do zwykłej przestrzeni, a w najgorszym doprowadzić może do katastrofalnego w skutkach przeciążenia lub zniszczenia systemów napędu i sterowania statku. Te same czujniki i wbudowane na stałe systemy blokadowe uniemożliwiają wejście w nadprzestrzeń statkom, które będąc w rzeczywistej przestrzeni znalazły się w polu oddziaływania takich generatorów.

Generatory studni grawitacyjnej po raz pierwszy wkroczyły na pole walki kosmicznej podczas wojen mandaloriańskich, krótko przed rokiem 3692 BBY. Dzięki miniaturyzacji ich rozmiarów, jak i redukcji poboru mocy, Zabrakom pracującym na rzecz Republiki udało się skonstruować urządzenia możliwe do zainstalowania na pokładach gwiezdnych krążowników. Okręty typu Interdictor odegrały ważną rolę w blokowaniu postępów sił mandaloriańskich czy w przygotowywaniu zasadzek na ich konwoje.

W ciągu następnych dekad znacznie udoskonalono jednak systemy wykrywające, które zaczęły radzić sobie z odróżnianiem sztucznej studni grawitacyjnej od prawdziwej. Technologia sztucznego cienia masy zanikła więc niemal zupełnie i na szerszą skalę została wykorzystana dopiero przez siły Imperium Galaktycznego. Nowe generatory emitowały pole będące w zasadzie nie do odróżnienia od rzeczywistych fenomenów fizycznych, ale były również dużo bardziej skomplikowane, większe i cięższe od swoich dalekich przodków, a także zużywały zatrważająco dużo energii. Dlatego do ich przenoszenia skonstruowano specjalne typy okrętów, nie zajmujących się za bardzo innymi zadaniami: początkowo CC-2200 Detainer i fregaty CC-7700, aż w końcu krążowniki przechwytujące typu Immobilizer. Później zarówno Imperium, jak i Nowa Republika wykorzystywała do przenoszenia generatorów kadłuby Gwiezdnych Niszczycieli typu Imperial, jednak w tym wypadku chodziło tu już tylko o zapewnienie nosicielowi większej siły bojowej w starciu konwencjonalnym - technologia przechwytywania nie różniła się niczym od tej z Im-418.

W późniejszym czasie rozwinięto również środki obrony przed symulowanym polem grawitacyjnym - bakurańska technologia HIMS, wykorzystana w 18 ABY podczas bitwy o stacje Centerpoint, pozwalała na przedłużanie lotu w nadprzestrzeni przez obszar pokryty cieniem przechwytującym niejako siłą rozpędu, wytwarzając własne, specyficzne bąble hiperpola.

link bezpośredni ^ wróć do góry
SFS G7-X Gravity Well Projector
siła: - zasięg: 150 cena: 50000
system naprowadzania: 18 w atmosferze: - km masa: ? t
Reklama: Proszek Biała Wampa pierze bez namaczania.

<<  wróć na główną ^ wróć do góry